strach

Emocje a myślenie: co rządzi czym?

2 sposoby rozwiązywania konfliktów

Każda sytuacja, każda relacja międzyludzka, a nawet każda myśl powodują tę samą rzecz – wywołują emocje. Chcielibyśmy, żeby były one jedynie pozytywne, ale tak niestety się nie da, dlatego z tymi złymi jako tako nauczyliśmy się żyć. „Jako tako” to tutaj bardzo dobre określenie, bo jednym idzie lepiej, innym gorzej. Dla przykładu, kiedy najlepszy przyjaciel zapomni, że umówiliście się na omawianie projektu wspólnego biznesu i w tym czasie umówi się z dziewczyną, każąc Ci czekać na siebie 2 godziny, na pewno będziesz na niego wściekły, a następnym razem dosadnie powiesz mu, co o tym myślisz. To jest jednak bardziej optymistyczny scenariusz. Bo może zdarzyć się też tak, że będziesz udawał, że nic się nie stało, powiesz „Nie gniewam się” i pozostawisz problem nierozwiązany. Wtedy dopiero się zacznie.

Emocje: po co są i co z nimi robić?

Z emocjami nie ma żartów. Są w życiu bardzo ważne, bo zawsze coś nam mówią o nas samych. Jeśli coś błahego Cię złości, emocja, którą odczuwasz, może pomóc Ci odkryć, że z jakiegoś powodu bardzo łatwo jest wyprowadzić Cię z równowagi. To może Ci dać dalsze pole do rozmyślań.

Emocje są od tego, żeby je wyrażać. Jeśli ujawnisz emocję od razu po tym, jak się pojawiła, szybko odczujesz ulgę. Pomyśl, co byś czuł, gdybyś wygrał szóstkę w Lotto i ktoś zabroniłby Ci się cieszyć. Bardzo podobnie jest z wszystkimi tłumionymi emocjami. Szczególnie, jeśli są to emocje negatywne – tłumienie ich może mieć bardzo poważne skutki w przyszłości, zarówno dla Ciebie (depresja, niska samoocena, problemy z samodyscypliną), jak i dla relacji, które będziesz chciał stworzyć. Zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo, że będziesz miał tendencję wyładowywania tłumionych dotychczas emocji na swoich bliskich.

Od zdarzenia do emocji

Emocje nie pojawiają się znikąd. Są wyzwalane przez myśli, które są z kolei wyzwalane przez nasze doświadczenia. Najpierw następuje ocena poznawcza danej sytuacji (to taki mądrze brzmiący psychologiczny termin, ale to to samo, co interpretacja, ocena wydarzenia z naszej perspektywy), a potem pojawia się emocja. To niesie za sobą ogromnie ważne skutki – wynika stąd, że zmieniając nasze myślenie, jesteśmy w stanie wpłynąć na rodzaj emocji, jakich doświadczamy.

Wzorce emocji

W wielu przypadkach na rodzaj pojawiających się emocji mają wpływ wcześniejsze doświadczenia. Jest wiele sytuacji, które są powtarzalne, tak jak droga do szkoły, mycie zębów czy spotkania ze znajomymi w pracy. Taka powtarzalność sprawia, że mogą wytwarzać się wzorce emocji – jeśli kilka razy doświadczymy tego samego, przy kolejnych podobnych okazjach dana emocja będzie się uwalniać coraz bardziej automatycznie. Jeżeli parę razy z rzędu w rozmowie ze swoim przełożonym będziesz odczuwał stres z powodu jego apodyktycznego sposobu prowadzenia dyskusji, może wykształcić się u Ciebie lęk przez wizytami w jego gabinecie.

Samoświadomość przyjacielem emocji

W radzeniu sobie z emocjami bardzo pomaga samoświadomość. Jeśli wiesz, jaką emocję odczuwasz i czym jest spowodowana, łatwiej jest Ci ją zaakceptować i z większym spokojem możesz skupić się na szukaniu sposobów radzenia sobie z nią. Jeszcze lepiej, jeśli masz bliską osobę, z którą możesz otwarcie porozmawiać na takie tematy – każda taka rozmowa jeszcze bardziej poszerzy Twoje spojrzenie na dany problem, jeszcze bardziej Cię uspokoi, i da Ci jeszcze większą nadzieję, że problem, który teraz wydaje Ci się ogromny, tak naprawdę jest tylko jak krawężnik w porównaniu z Murem Chińskim.

Co jest nie tak z samoświadomością?

Według mnie istnieje jednak jedno niebezpieczeństwo związane z samoświadomością. Mianowicie, kiedy zaczynamy szukać przyczyn pojawiania się emocji, dowiadujemy się o sobie coraz to nowych rzeczy. Przy negatywnych emocjach tymi przyczynami bardzo często mogą być sytuacje z przeszłości – konflikty z rodzicami, nieszczęśliwe miłości czy traumatyczne przeżycia związane ze śmiercią kogoś bliskiego. Żeby jaśniej to wytłumaczyć, podam przykład. Załóżmy, że mam problem z objadaniem się w stresowych sytuacjach. Po długich rozmyślaniach dochodzę do wniosku, że powoduje go wiele czynników:

  • jedzenie kojarzę z poczuciem bezpieczeństwa, ponieważ w dzieciństwie przy każdym obiedzie babcia rozmawiała ze mną i pytała, jak minął dzień w szkole i czy wszystko było w porządku;
  • rodzice zawsze mi mówili, że przed stresującą sytuacją powinnam zjeść trochę czekolady, a ponieważ to mi pomagało, zaczęłam jeść też inne produkty w nadziei, że będzie to dawało lepszy skutek;
  • próbowałam innych sposobów na radzenie sobie ze stresem, ale żaden nie pomógł, więc uznałam, że jedzenie jest jedynym skutecznym.

Teraz, kiedy już wiem, co jest przyczyną mojego problemu, mogę go lepiej zrozumieć i zacząć szukać sposobów, żeby temu zaradzić. Ale przez te wszystkie odkrycia mogę też stworzyć w głowie obraz samej siebie, która jest bezradna wobec stresu i musi sięgać po jedzenie, żeby się z nim uporać. Co jest błędnego w tym przekonaniu? To, że jest to obraz mnie z przeszłości. Teraz mogę zdecydować, że to zmienię. Jeśli jednak zbyt długo będę analizować, martwić się i zaprzątać sobie głowę przyczynami zamiast skupić się na rozwiązaniach, w końcu utknę w moim problemie i przez ciągłe myśli o tym, jak bardzo jestem poszkodowana moją przeszłością, nie będę potrafiła go rozwiązać.

Emocje a myślenie

Nawyki myślowe mają potężną moc. To automatyczne myśli, które pojawiają się bez naszej kontroli. Nawyki te powstają tak samo jak wzorce emocji – poprzez konsekwentne myślenie w ten sam sposób w danej sytuacji. Jak powiedzieliśmy wcześniej, myśli mają moc wywoływania emocji, a emocje znacząco wpływają na nasze samopoczucie, chęć do działania, relacje z bliskimi – krótko mówiąc, na całe życie.

Emocje a wzorce zachowania

Emocje decydują też o tym, jak się zachowujemy. Wzorzec emocji będzie więc wpływał na wykształcenie się wzorca zachowania. Moim zdaniem na pewnym etapie może być tak, że na tyle przyzwyczaimy się do wzorca, że będziemy reagować cały czas w ten sam sposób, mimo że emocje nie będą już tak silne albo nie będzie ich wcale.

Wzorce emocji, myślenia i zachowania – jak nie zwariować?

Jak zapobiec negatywnym wzorcom emocji i wzorcom zachowania? Jest jeden prosty sposób: wystarczy świadomie zmienić myślenie. Kiedy przytrafi Ci się sytuacja, która notorycznie wywołuje w Tobie negatywne emocje, spróbuj pomyśleć o niej inaczej niż zawsze. Kiedy współlokator zapomni wynieść śmieci, zamiast myśleć „To już trzeci raz w tym tygodniu – chyba go uduszę. I znowu muszę odwalać robotę za niego”, pomyśl coś w rodzaju „Ciekawe, jaki był powód tego, że zapomniał wynieść śmieci. Muszę zapytać, czy mogę mu jakoś pomóc, żeby częściej o tym pamiętał”.

Warto się też zastanowić, czy nie mylimy skutku z przyczyną. Dla przykładu, możemy myśleć, że problemy z nawiązywaniem znajomości prowadzą do niskiego poczucia własnej wartości, a może to właśnie mała pewność siebie jest przyczyną społecznej nieśmiałości?

Zrozumienie jest kluczem do wielu rzeczy. Warto o tym pamiętać.

Chcę zaznaczyć, że ten wpis to zbiór moich osobistych przemyśleń – nie jest to zaciągnięte z żadnej książki, a jedynie z mojej logiki.

A Ty jak oceniasz swoją umiejętność radzenia sobie z negatywnymi emocjami?