zastrzyk energii

TOP 5 sposobów na zastrzyk energii

Dzisiaj post nietypowy, bo pisany nie przeze mnie, a przez kogoś innego. Emilia Lis, jak sama o sobie pisze, jest przedsiębiorcą, instruktorem fitness i tańca, mamą oraz żoną. I oczywiście do tego wszystkiego prowadzi bloga o biznesie, branży fitness i życiu. Polecam zajrzeć, bo publikuje bardzo wartościowe treści, a dzisiaj podpowie nam, jak dodać sobie energii na 5 różnych sposobów.

Mój post na ten temat najłatwiejszych sposobów na zastrzyk energii znajdziecie na blogu Emilii.

TOP 5 SPOSOBÓW NA ZASTRZYK ENERGII

Post gościnny: Emilia Lis z bloga Emilia Lis pisze

Oj, gdyby mi się chciało, tak jak mi się nie chce… Masz tak czasami? Ja tak i jestem pewna, że nie jestem jedyna. Przyznaję jednak, że takie chwile miewam rzadko, a dlaczego? Dlatego, że mam swoje sprawdzone sposoby na przypływ energii i dziś Wam je zdradzę. Czy jesteście gotowi na sporą dawkę pozytywnej energii? Zaczynamy.

1. KSIĄŻKA

Książka może zdziałać wiele dobrego, ale nie ta pierwsza z brzegu, która leży od lat na półce i tylko się kurzy. Musi to być książka, z której bije siła, energia, uśmiech. Może to być poradnik, lub biografia ludzi sukcesu. Ostatnio czytam sporo takich książek i nawet, jeśli nie odkrywam w nich Ameryki, to zawsze po ich przeczytaniu jestem pełna chęci do działania i pozytywnej energii. Polecam książki, które są napisane lekkim językiem, mówią często o rzeczach zwykłych w niezwykły sposób. Na uwagę zasługują m.in:

  • „Pełna moc życia”, Jacek Walkiewicz
  • „Twoje 3i”, Omena Mensah
  • „Kobieta niezależna”, Kamila Rowińska
  • „Spowiedź heretyka”, Adam Nergal Darski
  • „Projekt szczęście”, Gretchen Rubin

2. ROZMOWA Z KOLEŻANKĄ

Jeśli chcesz mieć dużo energii i czerpać z życia pełnymi garściami, to musisz otaczać się ludźmi, którzy ci w tym pomogą. Wampirów energetycznych jest tak wielu wśród nas – narzekają, zazdroszczą, lenią się. Wiem, że zabrzmi to brutalnie, ale od takich osób lepiej się odcinać. Jeśli zatem potrzebujesz tego, by ktoś dał ci „kopa do działania” , to nie możesz umówić się na ploty ze znajomym, który będzie wciąż opowiadał o chorobach swoich dzieci lub problemach w pracy. Rozmowa może zdziałać cuda, ale niech będzie to spotkanie z kimś, kto emanuje pozytywną energią, odnosi sukcesy, jest pozytywnie nastawiony do świata. Czasami wystarczy kilka minut rozmowy z taką osobą, by grymas zszedł ci z twarzy.

3. CZEKOLADA

Czekolada jest dobra na wszystko i mówcie co chcecie, ale to świetny wynalazek. Nie chodzi od razu o to, by obżerać się całą tabliczką, czy batonami pełnymi sztucznych dodatków. Z pomocą przychodzi czekolada gorzka i kakao, z którego można zrobić wiele deserów w wersji fit. Gdy mam spadek energetyczny, lub po prostu zły dzień i wiem, że tylko słodkie co nieco może pomóc, to staram się sama buszować w kuchni. Mam kilka sprawdzonych przepisów, a faworytem jest szybkie ciasto bananowo-czekoladowe i jaglany krem czekoladowy.

4.TRENING

Aktywność fizyczna towarzyszy mi od dzieciństwa. Kiedyś była to pasja, a taniec sportowy był niemal całym moim życiem. Dziś treningi taneczne i fitnessowe to nie tylko hobby, ale i moja praca. Aktywność fizyczna daje tak wiele dobrego, że mogłabym napisać o tym książkę. Dziś jednak mowa o energii, a dobry trening może dać ci jej naprawdę wiele. Co to znaczy dobry trening? To taki, który będzie zgodny z twoimi potrzebami, twoim samopoczuciem i usposobieniem. Dla jednego lekcja salsy będzie receptą na przypływ energii, a ktoś inny wybierze trening siłowy lub po prostu jogging o poranku. Ważne, by spróbować i sprawdzić różne opcje, dać sobie szansę. Sama pomimo tego, że prowadzę treningi dla innych, potrzebuję czasami, by ktoś inny mną się zajął. Idę wtedy na zajęcia choreograficzne i choćbym szła zmęczona po całym dniu pracy i zła na cały świat, to na zajęciach zamieniam się w wulkan energii. Nie odkładaj tego na później, na przyszły tydzień, miesiąc, rok. Zacznij od jutra – trzymam kciuki.

5. DRZEMKA

Sen to najlepsze lekarstwo i żałuję, że nie mogę sobie pozwolić na krótkie drzemki za każdym razem gdy mam spadek formy, czyli zazwyczaj między g.15 a 16. Gdy jednak jest to możliwe, to wystarczy 15 minut i czuję się jak nowo narodzona. Jeśli masz możliwość derwania się od tego, co dzieje się tuż obok ciebie – zrób to. Nie trzeba zasypiać. Nieraz wystarczy samo zamknięcie oczu na kilka minut.

BONUS: SEKS

Po prostu seks – czy trzeba mówić więcej? Tu trzeba działać, a nie gadać, choć z tym gadaniem to też nie jest łatwa sprawa, bo niestety mam wrażenie, że to wciąż temat tabu. Nie bójmy się rozmawiać o seksie, a tym bardziej uprawiać go. To przecież wspaniały sposób na sporą dawkę energii, emocji, uniesienia.

Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Ci do gustu. Może część z nich już stosujesz, lub masz inne, swoje sprawdzone metody na zafundowanie sobie sporej dawki energii? Podziel się nimi, a ja obiecuję, że wypróbuję. Życzę Wam, aby takich spadków energii było jak najmniej, a jeśli się pojawią, to żeby każdy z was potrafił sobie z tym poradzić.

Emilia Lis – blog Emilia Lis pisze