To, co jest łatwe, czy to, co jest najważniejsze?

Człowiek to dziwne stworzenie. Zawsze chce iść na łatwiznę. Wiecznie ciągnie go do chwilowych przyjemności, chociaż wie, że są warte tyle, co kupa gruzu. No dobra, może niektóre trochę więcej – tyle, co wielka kupa gruzu dobrej jakości. Człowiek często ma świadomość, że gdyby spiął tyłek i zrobił to, na co ciągle nie może się zdobyć, byłby chociaż przez chwilę naprawdę szczęśliwy. Ale nie robi tego. Udaje, że nie zauważa tego, co jest najważniejsze. Dlaczego?

Jak to się dzieje, że to, co najważniejsze, nam umyka?

Bardzo często łapię się na tym, że zapominam, co jest dla mnie najważniejsze. Daję się wciągnąć w pęd zajęć na studiach i tego, czego inni ode mnie wymagają. Wtedy moim celem jest tylko odhaczenie zadań, które ktoś mi narzucił. Może tak jest łatwiej, bo nie jest się odpowiedzialnym za końcowy wynik?

Ostatnio miałam też okres, w którym mimo świadomości, że zrobienie czegoś pożytecznego dałoby mi kopa do działania, wolałam pogrążać się w lenistwie. W tej naszej wąziutkiej strefie komfortu jest w końcu bardzo przyjemnie. Książeczka, tekścik na bloga, za którego nikt Cię nie ocenia, od czasu do czasu odwiedziny lodówki. Żyć nie umierać. Może tak jest łatwiej.

Pieniądze, przyjemności, obowiązki, wyjazdy, siłownia, telewizja, korki, zakupy… Grafik napięty jak ciasne rurki na udach. Ale można powiedzieć, że „żyjemy pełnią życia”. Tylko że to wszystko może przysłaniać nam to, co jest najważniejsze – więzi z innymi ludźmi, miłość i troskę o siebie samego i innych. Pewnie tak jest łatwiej.

Może i jest łatwiej, ale kurczę, czy to można nazwać życiem?

Co jest najważniejsze?

Dla mnie życie to zaangażowanie. Nie można żyć na pół gwizdka. Trzeba w tym być, całym sobą. Nie ma czasu na wybieranie łatwiejszych i wygodniejszych opcji, bo one nas nie rozwijają. A przecież cała zabawa polega na tym, żeby codziennie stawać się lepszym sobą. To jest najważniejsze.

W stawaniu się lepszym sobą nic nie pomaga tak, jak inni ludzie. Inni są naszym lustrem. W krótkiej rozmowie z drugą osobą dowiadujemy się o sobie więcej niż podczas kilkugodzinnych przemyśleń. Druga osoba może być oparciem, przygodą i wyzwaniem. Albo wszystkim naraz. To jest najważniejsze.

Ale żeby to odkryć, trzeba ją zauważyć. Trzeba patrzeć jej w oczy i słuchać tego, co mówi. To jest najważniejsze. Nie pieniądze, nie czas i nie Ty sam, tylko to, że masz wokół siebie ludzi, którzy być może są tak samo zagubieni jak Ty albo tak samo się cieszą. Spróbuj z nimi porozmawiać. Może być tak, że dawno tego nie robiłeś. Ale spokojnie, rozmowa to na szczęście umiejętność wrodzona.

To co, pogadamy? 🙂

  • Marysia

    Nauczyłam się to, co ważne a co mniej ważne i dobrze mi z tym 🙂

  • Anna Przybyło

    Dobrze powiedziane. Najważniejsze to mieć bliską osobę i robić to, co się najbardziej lubi. A jeśli nie da się tak od razu, to z całych sił do tego dążyć.

  • AnetaNieZajac

    Ja się już nauczyłam odpuszczać to, co jest ważne tylko pozornie 🙂 I jeszcze nigdy nie wyszłam na tym źle 🙂

    • „Pozornie ważne” to bardzo dobre określenie na rzeczy, które niepotrzebnie zawracają nam gitarę 😀 Dzięki za komentarz i pozdrawiam cieplutko Anetko!

  • Dziś rodzice zarabiają pieniądze aby inwestować w swoje dzieci, zapewnić im świetlaną przyszłość. A nie dają im tego co najcenniejsze czyli czasu.

    • Dokładnie. Trzeba by im było kompletnego przetasowania poglądów na temat wartości.

  • Rozwój we wszystkich kierunkach – praca, związki, relacje, osobowość – to jest najważniejsze

  • nicponwkuchni

    Dzięki za ten wpis. Dziś ludzie pędzą, byleby przetrwać kolejny dzień, byle do piątku itp. Czasem dobrze się zatrzymać i pomyśleć, rozejrzeć się dookoła i spostrzec ludzi, którzy nas otaczają.

  • Semper in altum, semper invicta! Pozdrawiam 😉

  • Iwona Bednarek

    Życie to mnóstwo małych fragmentów i każdy jest tak samo ważny i każdemu trzeba poświęcić się w 100% .

  • Marta Jadzia

    Mądre i trudne do zrealizowania zarazem. Ciężko zauważyć drugiego człowieka w świecie ludzi zapatrzonych w siebie.

  • Ważny wpis. Sama próbuję wyjść ze swojej strefy komfortu i wprowadzić zmiany, żeby w końcu być naprawdę szczęśliwą. To trudne, ale wierzę, że z dużą dawką motywacji i pracy musi się udać. Pozdrawiam 🙂