serce czy rozum

Serce czy rozum? Czy wolność i zasady da się pogodzić?

Serce czy rozum? Kiedy jedno nie słucha drugiego

Stanąłeś kiedyś przed decyzją, przy której serce mówiło Ci całkowicie coś innego niż rozum? To najtrudniejszy z możliwych konfliktów, bo żadna z tych stron nie jest ważniejsza, a dodatkowo nie da się ocenić, czyj argument ma większą wagę. Jeśli kierować się tylko sercem, wpadniemy w wielkie kłopoty, a jeśli tylko rozumem – będziemy raczej robotami niż ludźmi. Więc jak znaleźć złoty środek i jak zdecydować, czy serce czy rozum? Jak wybrać pomiędzy zasadami dyktowanymi przez rozsądek a wolnością, ku której wyrywa się serce?

Na przykład…

Wyobraź sobie taką sytuację: Twoja ukochana osoba dostała propozycję pracy w Australii, o której całe życie marzyła. Wyjazd ma potrwać rok. Masz do wyboru dwie opcje: podjąć odważną decyzję, zamknąć wszystkie sprawy w Polsce i wyjechać razem z ukochaną/ukochanym lub żyć tak, jak dotąd – pracować, spotykać się ze znajomymi, zostać w swojej strefie komfortu – i próbować utrzymać związek na odległość. Co wybierzesz?

Serce – w służbie szczęściu i odwadze

Serce zazwyczaj podpowiada nam, czego naprawdę pragniemy i co najprawdopodobniej wybralibyśmy, gdyby nie było żadnych ograniczeń i żadnych narzuconych reguł. Dlatego przy ważnych życiowych wyborach, i nie tylko, często słyszymy radę “idź za głosem serca”. Jedni nazywają to głosem serca, inni intuicją, a jeszcze inni przeczuciem. Czasem warto mu ulec, jednak w 90% przypadków wymaga to niemałej odwagi, bo oznacza zburzenie istniejącego porządku i zmianę kierunku dążeń.

Rozum – ten, który mówi “STOP”

Rozum chce nas chronić. Podpowiada nam, co wypada, a co nie, co się opłaca i z czego dla własnego dobra powinniśmy zrezygnować. Rozsądek jest potrzebny i nikt tego nie kwestionuje, bo dzięki niemu jesteśmy w stanie przetrwać od pierwszego do pierwszego, nie wpaść w otyłość i w miarę dobrze radzić sobie z organizacją czasu. Rozum ma tę wyjątkową umiejętność, że potrafi spojrzeć na sytuację na zimno, bez emocji i wybrać najlepszą z możliwych opcji na podstawie analizy rachunku zysków i strat.

Kiedy serce i rozum nie potrafią się dogadać

W sytuacjach podobnych do tych, którą opisałam na początku, serce i rozum mają nierówne udziały w całej sprawie. Jedno wie swoje, drugie swoje, i często żadne z nich nie potrafi znacząco wysunąć się na prowadzenie. Wtedy to Ty musisz zostać rozjemcą i dokonać wyboru o tyle trudnego, że każda z dostępnych opcji wydaje Ci się tak samo dobra, jak zła. Ale jest jedna rzecz, która może Ci w tym pomóc.

Zasady a wolność – czy da się je pogodzić?

Domeną serca jest wolność, a domeną rozumu są zasady. Każdy człowiek chce być wolny, ale niestety nie żyjemy w dżungli i naszą wolność musimy budować w oparciu o istniejące struktury społeczne. Jak mawiali egzystencjaliści, wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Dlaczego chcemy wolności?

Człowiek rodzi się wolnym i dąży do wolności. Poczucie wolności jest piękne. Doznajesz go w tych krótkich momentach, kiedy udało Ci się coś osiągnąć, jesteś z siebie dumny i czujesz, że jesteś panem samego siebie. Znasz to uczucie, prawda? Też je znam i gonię za nim przez cały czas, bo uważam, że to najlepsze uczucie, jakiego można doznać. Kiedy wiesz, że tylko Ty decydujesz o swoim życiu.

Po co nam zasady?

Zasady natomiast budują poczucie pewności. Kiedy mamy określony schemat działania i sztywny obraz własnego życia, czujemy się dobrze, bo zbudowaliśmy stabilną strefę komfortu. Zasady są potrzebne, bo w pewnym sensie określają Ciebie jako osobę. Sam wybierasz zasady, którymi chcesz się kierować. Czasem zasady pomagają oprzeć się wpływowi innych i podejmować lepsze decyzje. Mają jednak pewną wadę: jeśli za bardzo ograniczamy się zasadami, pozbawiamy się wolności, bo zamykamy się przed spontanicznością i wyciszamy głos serca.

W naszym przykładzie, jeśli osoba stojąca przed wyborem kierowałaby się rozsądkiem i zasadami, na pewno uznałaby wyjazd do Australii za nierozważny i zostałaby w Polsce. Ale czy w ten sposób nie zaprzepaściłaby miłości swojego życia?

Jak znaleźć złoty środek między sercem a rozumem?

Każda sytuacja jest inna i każdy z nas jest inny. Dla jednych ważniejsze jest poczucie wolności, a dla innych spokój i przestrzeganie przyjętych zasad. Sztuka znajdowania złotego środka między tymi dwoma biegunami polega na tym, żeby przyjmować takie zasady, które nie ograniczają wolności. Jeśli chcesz podróżować po świecie, a przyjąłeś zasadę, że należy oszczędzać pieniądze przede wszystkim na czarną godzinę, Twoje marzenia mogą się nie spełnić. Tak samo jest, jeśli chcesz poznawać wielu nowych ludzi, a masz zasadę, która mówi Ci, że nie powinieneś zaczynać rozmowy, żeby nie być źle odebranym – w ten sposób nikogo nie poznasz.

Przepuść wolność przez filtr zasad

O ile Twoje zasady są zgodne z Twoim systemem wartości, będą Twoimi wiernymi sługami. Wtedy za każdym razem, kiedy staniesz przed decyzją, która będzie wymagała wyboru pomiędzy głosem serca a głosem rozsądku, będziesz wiedział, co zrobić: sprawdzić, na ile Twoje zasady pozwalają na realizację tego, co dyktuje Ci serce i zrealizować to w takim stopniu, w jakim będzie to zgodne z Twoimi wartościami. Takie podejście powinno dać Ci spokój ducha i jednocześnie satysfakcję z dokonania dobrego wyboru. U mnie zadziałało. Daj znać, jeśli zadziała też u Ciebie.

A Ty z jaką trudną decyzją musiałeś ostatnio sobie poradzić i jak to zrobiłeś?

  • Ostatnio to było w styczniu – rzucenie pracy, która była pasją, ale mnie ograniczała i psychicznie wyniszczała. Serce mówiło odejdź, a rozum zostań, bo lepszej okazji na łączenie pasji i pracy może nie być. Wygrało serce. 🙂 Ale masz racje z tym, że rozum i zasady są potrzebne, bo chronią nas też przed destrukcją i patologią.