Jak zwiększyć swoją efektywność i pracując 2 razy mniej osiągać 2 razy więcej?

Czasem słyszę, że wyjątkowo dużo robię jak na te 24 godziny, które każdy śmiertelnik ma codziennie do wykorzystania. W zasadzie nie dziwię się, że niektóre osoby mogą mieć problem z pogodzeniem wszystkiego, bo ta gimnastyka, którą ja stosuję, żeby robić tyle, ile robię, na pierwszy rzut oka może porządnie odstraszyć. Na szczęście to tylko pozory, bo w rzeczywistości wcale nie jest to trudne. Wystarczy wiedzieć, jak zwiększyć swoją efektywność. “Gimnastykuję się” już od dosyć dawna i zdążyłam wypracować sobie własny system ogarniania życia. Poniżej opisuję moje sposoby, które pomagają utrzymać:

  • wysoki poziom motywacji;
  • mnóstwo energii do wykonywania zadań;
  • dobry humor przez cały czas;
  • porządek w rzeczach do zrobienia;
  • dobre zdrowe.

Jeśli chcesz wiedzieć, co robić, żeby zawsze mieć czas na wszystko, zapraszam do przeczytania 🙂

Jak zwiększyć swoją efektywność?

1. Używam aplikacji, która budzi mnie w odpowiednim momencie.

Moja aplikacja nazywa się Sleep Cycle. Pobrałam ją za darmo ze sklepu Play, pod tym linkiem: Aplikacja Sleep Cycle. Ma ona za zadanie wybudzić Cię w momencie, kiedy Twój sen jest najbardziej płytki. Wtedy powinieneś od razu po wstaniu być pełen energii i nie odczuwać tego nieprzyjemnego “przymulenia”, które czasem dopada Cię zaraz po pobudce. Nie do końca rozumiem, jak to działa, ale dzięki tej aplikacji rzeczywiście budzę się bardziej wyspana i uważam, że to bardzo dobry sposób na to, jak zwiększyć swoją efektywność. Nie wiem, czy to zasługa samej aplikacji, czy bardziej siły sugestii, ale ważny jest efekt. Korzystanie z aplikacji jest bardzo proste: nastawiasz godzinę, o której chcesz się obudzić, kładziesz telefon obok poduszki i zasypiasz. Aplikacja obudzi Cię w optymalnym momencie, maksymalnie pół godziny przed ustawioną przez Ciebie porą. Czyli, jeśli na przykład ustawisz budzik na 6:00, zadzwoni on w najlepszym momencie między 5:30 a 6:00. Kwestia szkodliwego promieniowania spowodowanego telefonem w łóżku to całkiem inna sprawa, więc decyzję o zainstalowaniu aplikacji zostawiam Tobie. Ja z całego serca polecam, bo działa.

2. Codziennie ćwiczę.

Zazwyczaj dwa razy dziennie: zaraz po wstaniu z łóżka i po południu. Poranne ćwiczenia nie trwają długo, maksymalnie 10 minut, i mają za zadanie rozkręcić metabolizm i całkowicie mnie obudzić. Są częścią mojego porannego rytuału, o którym pisałam w poście Jak wstawać wcześniej (o 5!) i móc huśtać się na lampie?. W drugiej części dnia robię bardziej wymagający trening – ćwiczenia siłowe albo bieganie. Zazwyczaj mieszczę się w 50 minutach. Tobie też bardzo polecam codzienną aktywność fizyczną, bo to świetny sposób, jak zwiększyć swoją efektywność. Dobra kondycja ciała bardzo wpływa na kondycję mózgu – dochodzi do niego więcej tlenu, krew lepiej krąży i czujesz, że masz więcej energii. Jeśli od dawna nie ćwiczyłeś, możesz zacząć od czegoś małego – spaceru, krótkiej przebieżki albo lekkiej porannej gimnastyki. Jeśli będziesz potrzebować motywacji – śmiało do mnie napisz! 😀

3. Piję mnóstwo wody.

Z tym „mnóstwo” nie przesadzam – naprawdę jest jej mnóstwo, nawet 5 litrów dziennie. Wszyscy gadają, żeby pić dużo wody, wiem. Ale to naprawdę pomaga w maksymalnie produktywnym “byciu na chodzie” i w tym, jak zwiększyć swoją efektywność. Więcej o zaletach picia wody przeczytasz we wpisie przeznaczonym teoretycznie dla studentów Jak przeżyć sesję? Prześpij ją i przepij!. Nie zrażaj się słowem „sesja” w tytule – temat wody dotyczy tak samo studentów, jak i kominiarzy 🙂

4. Stosuję odpowiednią dietę.

Zdrowe jedzonko to obok wody podstawa dobrego samopoczucia i maksymalnej prędkości przepływu impulsów w neuronach. Moi znajomi śmieją się ze mnie, że nie dość, że jestem wybredna, to jeszcze jem samą zieleninę, i za niedługo sama zmienię się w kapustę 🙂 Ale ja tak lubię! A jeśli dodatkowo to mi pomaga zwiększyć swoją efektywność – tym bardziej! Do takiego stylu odżywiania już się przyzwyczaiłam i może zrobić to dosłownie każdy. Bardzo ważna jest jakość tego, co jesz. Jedz jak najwięcej warzyw i owoców i staraj się unikać cukru i białej mąki, bo niszczą Twoje komórki nerwowe. Nie jedz zbyt dużych porcji, bo zbytnie poczucie sytości wpływa na Ciebie usypiająco. To dlatego, że część krwi “odpływa” z mózgu, żeby zaopatrzyć się w składniki odżywcze z jelit. Im więcej zjesz, tym więcej krwi opuści mózg, więc tym trudniej będzie Ci się skoncentrować na tym, co masz do zrobienia. Poza tym zwyczajnie opadniesz z energii.

5. Przeplatam czynności, które wymagają wysiłku fizycznego z czynnościami angażującymi myślenie.

Mózg nie lubi, kiedy się go przeciąża. Pracuje na największych obrotach przez około godzinę, a potem zaczyna strajkować i nawet tobołami nie da rady zaciągnąć go do roboty. I wtedy można kombinować, jak zwiększyć swoją efektywność, ale przy zmęczonym mózgu i tak nic to nie da. Dlatego jeśli chcesz, żeby Twoja produktywność była cały czas na najwyższym poziomie, funduj swojemu mózgowi sprytnie zaplanowane przerwy. Na przykład: godzina nauki, półgodzinny spacer, godzina pracy, gotowanie, godzina czytania, ulubiony serial. Najlepiej, żeby to, co robisz w ramach przerwy wymagało od Ciebie wysiłku fizycznego, bo wtedy dodatkowo dotlenisz mózg. Moimi ulubionymi przerywnikami są pieczenie muffinek, bieganie i przerwa na dobrą kawę. Zbożową 😀

6. Wypełniam “międzyczas”.

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele czasu nam ucieka w kolejkach do kasy, w autobusach, na dojściach do pracy. A czas jest naszym najcenniejszym aktywem, dlatego powinniśmy jak najmądrzej go wykorzystywać. I to właśnie dobre wykorzystanie czasu jest jedną z odpowiedzi na pytanie jak zwiększyć swoją efektywność. To od Ciebie zależy, jak wykorzystasz każdą sekundę w Twoim życiu. Na przykład ja, w autobusach piszę posty na bloga – jakimś dziwnym sposobem autobusy wzmagają moją kreatywność 😀 Przy porannej toalecie wymyślam teksty do mojego nowego kursu angielskiego. W przerwach między zajęciami na uczelni czytam książki. Zastanów się, które czynności mógłbyś wykonywać w czasie robienia czegoś innego – i zacznij to robić! Oszczędność czasu na korzyść czasu wolnego gwarantowana.

7. Używam aplikacji do planowania.

Ile razy w ciągu dnia nachodzi Cię myśl, że „później” musisz coś zrobić? Ja tak mam przynajmniej kilkanaście razy na dobę. Gdybym miała to wszystko zapamiętać, zwariowałabym. Dlatego mam w telefonie specjalną aplikację, również dostępną za darmo w sklepie Play, Any.DO, w której zapisuję wszystkie swoje zadania. Na tym etapie wystarczy mi, że dzięki temu będę o nich pamiętać. Dopiero później dokładnie wszystko planuję (patrz następny punkt).

8. Codziennie planuję następny dzień.

Wieczorem siadam z kartką i długopisem i krok po kroku planuję cały dzień. We wpisie Mój niezawodny planer tygodniowy do druku  przeczytasz jak dokładnie to robię. A dodatkowo możesz skorzystać z mojego planera 🙂

9. W moim planie dnia zawieram przynajmniej 3 dłuższe przerwy na odpoczynek i przyjemności.

Nie samą robotą człowiek żyje. Gdyby żył, byłby nieszczęśliwy. Dlatego bardzo ważny jest też odpoczynek – ja w swoim planie dnia od godziny 20:00 rezerwuję czas na przyjemności, a w ciągu dnia, tak jak pisałam w punkcie 5, przeplatam bardziej wymagające zadania z mniej wymagającymi. Te mniej wymagające bardzo często są właśnie drobnymi przyjemnościami.

10. Raz na jakiś czas robię sobie remanent w głowie.

Czasami mam zastój, kiedy nie wiem, co dalej robić z życiem. Rozmywają mi się moje cele albo nie jestem pewna, w którą stronę chcę iść. Wiem, że w takim momencie nie pomogłyby mi nawet najlepsze sposoby, jak zwiększyć efektywność. Dlatego wtedy siadam i myślę. Poza tym dużo piszę, rysuję i planuję. I myślę tak długo, aż wymyślę. Aż mam dokładnie sprecyzowane, do czego chcę teraz dążyć. Nie wiem, czy masz podobnie jak ja i też jesteś osobą zorientowaną na cel. Czy musisz wiedzieć, gdzie chcesz dojść, żeby móc zaplanować drogę czy raczej idziesz na ślepo i planujesz na bieżąco? Jakkolwiek jest u Ciebie, myślę, że takie zastanowienie się nad życiem może doprowadzić Cię do ciekawych wniosków, szczególnie, jeśli dawno czegoś takiego nie robiłeś albo nie robiłeś tego wcale.

11. Śpię.

Możesz zgodzić się ze mną albo nie, ale sen to świętość. Czasem rozmawiam z osobami, które już nie pamiętają, jak to jest porządnie się wyspać. Spanie na pół gwizdka na pewno nie jest odpowiedzią na pytanie jak zwiększyć swoją efektywność. Dlatego zadbaj o to, żeby odpowiednio długo spać, żeby nie chodzić jak zombie i niepotrzebnie nie „zamulać: 🙂

12. Mam w życiu cel.

Taki ambitny. Taki, który pcha mnie do przodu. Wystarczy, że o nim pomyślę, a już banan sam ciśnie mi się na twarz. Koniecznie też miej coś takiego. Bardzo motywuje i pomaga zachować kierunek działań. Poza tym – życie jest wtedy jakieś takie lepsze 🙂

Koniec! Wiesz już, jak zwiększyć swoją efektywność?

Oj, dużo tego wyszło… Ale spokojnie, nie musisz od razu stosować wszystkiego naraz – wystarczy tylko jedna rzecz, żeby zauważyć poprawę. Życzę Ci powodzenia w zwiększaniu swojej efektywności!

 A poza tym, miłego dnia!


  • świetny artykuł 🙂 podbijam punkt z ćwiczeniami! 🙂

  • Ewa Krajewska-Szpytko

    Świetne sposoby. Zainspirowałaś mnie. Dzięki. Ewa

  • U mnie te punkty wyglądają podobnie – przede wszystkim planowanie kolejnego dnia jest dla mnie ważne, to naprawdę zwiększa efektywność, kiedy już od rana wiesz co masz do zrobienia. 🙂

    • Zgadzam się, u mnie też właśnie planowanie jest najważniejszym punktem dnia 🙂

  • Może jeszcze nie wszystkie pozycje przestrzegam ale części się trzymam i jest ok 🙂 Może uda mi się z następnymi „kiedyś”

  • Zaintrygowałaś mnie tą aplikacją 😉 Ale jeśli u mnie spróbowałaby dzwonić przed 10 to raczej sukcesu jej nie wróżę 😉

    • Haha na szczęście to Ty tutaj rządzisz – możesz nie pozwolić jej dzwonić przed 10! 😀

  • Podziwiam i zazdroszczę takiej dyscypliny:) Świetny pomysł z aplikacją na pobudkę – jak tylko moje dziecko zacznie przesypiać noce to koniecznie ją wypróbuję ( oby to nie było za 18 la :)) A co do zasady zgadzam się, że człowiek wyspany, dobrze odżywiony i nawodniony, do tego sprawny fizycznie jest efektywniejszy

    • Dokładnie 🙂 A aplikację jak najbardziej polecam do wypróbowania, wydaje się, że to mała rzecz, ale dużo daje. Pozdrawiam!