Jak rozpoznać prawdziwą miłość?

Ostrzeżenie

Przed przeczytaniem tego tekstu nastaw się na miłosno-pozytywno-optymistyczne pranie mózgu, gdyż wpis przeczytany z niewłaściwym nastawieniem grozi uznaniem przez Ciebie opisywanych faktów za nierealistyczne.

 

Wpis następuje.

Ciekawe, ilu ludzi na świecie mówiąc, że kogoś kocha, wie, co to znaczy i wie, jak rozpoznać prawdziwą miłość. Ilu z nich mówi to z pełnym przekonaniem i pewnością, że wie, jak rozpoznać prawdziwą miłość, i że to jest właśnie to, co czują. Co to właściwie jest miłość?

 

„W końcu zrozumiesz, że miłość uzdrawia wszystko, a miłość jest wszystkim, co istnieje.”

Gary Zukav

Sama nie jestem pewna, czy dobrze rozumiem. Ale jak dla mnie, to, co wiem, ma sens. Najmądrzejszych rzeczy o miłości dowiedziałam się od o. Szustaka – dominikanina, który biega po YouTube w białym habicie, cały czas żartuje z grobową powagą na twarzy i generalnie jest przesympatycznym człowiekiem.  Wśród jego filmików najlepsza moim zdaniem jest seria „Ballady i romanse”. Polecam zerknąć. Pięknie mówi tam o miłości, a jednocześnie ubiera to w tak proste słowa, że człowiek zaczyna się zastanawiać, jak do tej pory sam mógł sobie tak bardzo utrudniać życie własnym myśleniem.

 

To co z tą miłością?

Czy miłość to uczucie?

Kiedy słyszymy słowo „miłość”, automatycznie kojarzymy ją z różnymi uczuciami.

Mówimy, że kochamy, kiedy czujemy motylki w brzuchu i ciągłą chęć spędzania czasu z drugą osobą. Ale to jest zakochanie.

Mówimy, że kochamy, kiedy robimy razem mnóstwo rzeczy i świetnie się przy tym bawimy.  Ale to jest przyjemność.

Mówimy, że kochamy, kiedy możemy rozmawiać godzinami, wspólnie się śmiejemy i czujemy się świetnie w swoim towarzystwie. Ale to jest i sympatia.

Mówimy, że kochamy, kiedy jesteśmy w stanie wiele zrobić dla drugiej osoby. Kiedy chłopak oddaje dziewczynie swoją kurtkę, gdy jest jej zimno. Ale to jest życzliwość.

Mówimy, że kochamy, kiedy obejmujemy się, oglądając film w kinie, i kiedy całujemy drugą osobą na dobranoc. Ale to jest czułość.

Mówimy, że kochamy, kiedy po prostu jest nam z kimś dobrze. Ale to jest szczęście.

 

Więc jak rozpoznać prawdziwą miłość?

Co z tymi wszystkimi uczuciami? Czy miłość nie oznacza żadnego z nich?

Nie. Miłość oznacza je wszystkie.

Bo miłość rodzi uczucia, wszystkie po kolei: przyjemność, sympatię, życzliwość, czułość i szczęście. Właśnie po to między innymi kochamy – żeby doświadczać wszystkich tych pozytywnych emocji. Ale nie tylko, bo życie w miłości często oznacza zdenerwowanie, frustrację, gniew, urazę, desperację, a nawet nienawiść. W miłości też zdarzają się gorsze dni – to naturalne i nieuniknione. Ale dobre emocje zawsze rekompensują te negatywne. Miłość łączy te wszystkie uczucia i dopiero wszystkie razem dają spełnienie.

Jak rozpoznać, czy kogoś kocham?

Czasem nie wiadomo, po czym poznać, że to miłość, a nie zauroczenie. Ale miłości nie da się stwierdzić tak, jak choroby – testami psychologicznymi i mierzeniem poziomu endorfin w organizmie. Wynik zawsze będzie mówił o tym, czy jesteśmy zakochani, a nie o tym, czy naprawdę kochamy. Jeśli chcesz wiedzieć, czy kogoś kochasz, zadaj sobie jedno pytanie:

„Czy jestem gotów podjąć decyzję, żeby bezinteresownie oddać się tej osobie?”

Miłość to decyzja.

Miłość nie pojawia się sama. Samo pojawia się zakochanie, a to nie to samo, co miłość. Żeby kogoś pokochać, musisz pozwolić miłości wejść do swojego życia. Będziesz wiedział lub wiedziała, że kochasz, kiedy zdecydujesz się pokochać. I weźmiesz odpowiedzialność za tę decyzję i za drugą osobę. Kiedy pokochasz, będziesz wiedział, że to właśnie miłość, bo świadomie zdecydujesz, że kochasz.

Jaka jest prawdziwa miłość?

Żeby wiedzieć, jak rozpoznać prawdziwą miłość, warto wyobrazić sobie, jak ona wygląda.

Miłość jest czymś naturalnym

Miłość jest trochę jak cios prosto między oczy. Przychodzi nagle, kiedy w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, jak bardzo wartościowy jest dla Ciebie drugi człowiek. Spotykasz kogoś, poznajesz go,  i to, jaki jest, po prostu zmusza Cię, żeby podjąć decyzję, że go pokochasz. Mówisz sobie: „Od dzisiaj go kocham. Choćby nie wiem co.”.

Miłość to podziw

Momentami nie dowierzasz, jak bardzo druga osoba może być wartościowa. Jest dla Ciebie kimś wyjątkowym, kimś dobrym i kimś, dzięki komu możesz stać się lepszy. Czasem może być nawet podobna do Ciebie. Dlatego właśnie bardzo chcesz, żeby był szczęśliwy i chcesz się do tego przyczynić.

Miłość nie jest ślepa – miłość kocha nawet wady

Miłość jest wtedy, kiedy widzisz w kimś wszystkie wady, a mimo to decydujesz się go kochać, bo uważasz, że zasługuje na Twoje oddanie. Jego wszystkie negatywne cechy przestają mieć znaczenie. Nie denerwuje Cię, że ten ktoś nie opuszcza deski klozetowej, dziwnie chichocze oglądając komedie i chrapie. Wręcz przeciwnie –kochasz w nim nawet to.

Miłość to oddanie

Druga osoba jest ważniejsza niż Ty sam. Dla niej postanawiasz przestać być egoistą. Uczysz się robić najlepszą jajecznicę na świecie tylko dlatego, że to jej ulubione śniadanie, i starasz się nie wiercić, kiedy nie umiesz zasnąć, żeby jej nie obudzić. Po prostu chcesz jej dobra.

Miłość jest bezinteresowna

Miłość to ciężka praca, bo pracujesz 24 godziny na dobę. Masz świadomość, że możesz dostać telefon w środku nocy z prośbą o radę na kłopoty z zasypaniem albo musieć zrezygnować z pójścia na kręgle ze znajomymi, żeby pomóc przy remoncie kuchni. Ale to żaden problem, bo druga osoba jest dla Ciebie najważniejsza. Nie dostajesz pensji za kochanie. Od drugiej osoby nie wymagasz odwdzięczania się za prezenty, dobre słowa i wsparcie. Nie potrzebujesz tego. Najlepszą rekompensatą jest dla Ciebie świadomość, że robisz to dla niej.

Miłość nie może być bezwarunkowa

Fundamentem prawdziwej, dojrzałej miłości jest miłość do samego siebie. Kiedy kogoś kochasz, ale jednocześnie ten ktoś Cię nie szanuje, masz pełne prawo pozwolić tej osobie odejść. Miłość nie oznacza przykucia się do kogoś na wieki. Można kochać, nie będąc w związku, i nie trzeba mieć przez to wyrzutów sumienia.

Kogo można kochać?

Partnera

„Ludzka miłość zawiera się w tym, że dwie samotności nawzajem opiekują się sobą, łączą i żyją dla siebie.”

Rainer Maria Rilke

Najbardziej oczywista oczywistość. To zawsze będzie osoba, którą kochamy najbardziej, bo sami ją wybraliśmy, a wybraliśmy ją dlatego, że jest według nas najlepszym człowiekiem do kochania.  Taką miłość najlepiej opisuje cytat z obrazków.

„Prawdziwa miłość to nie związek idealny, bo taki nie istnieje, ale pełen kłótni i godzenia, łez i uśmiechów. I mimo, że jest ciężko i ma się dość, nie można się poddać, bo wiesz, że z tą osobą jesteś szczęśliwy niż z kimkolwiek innym.”

Czy to miłość, czy przyzwyczajenie?

Miłość jest codziennością. Jest zwykła. To nie bajkowa rzeczywistość, gdzie królewny chodzą na bale, a na jednym z nich spotykają swojego wymarzonego księcia. Zauważ, że wszystkie bajki kończą się w momencie, kiedy bohaterowie osiągają szczyt szczęścia – nie wiemy, co dzieje się dalej. Być może po zakończeniu opowieści Kopciuszek wiedzie spokojne życie w pałacu i nie przeżywa codziennie romantycznych uniesień. Robi to samo, co każda dziewczyna: zjada z księciem śniadanie, wychodzą na spacer, rozmawiają, a wieczorem zasypiają, obejmując się. Czy to coś niezwykłego? Pewnie, że nie.  Ale każda bajka kończy się jednym bardzo życiowym zdaniem: „I żyli długo i szczęśliwie”. Bo kiedy miłość stanie się przyzwyczajeniem, po prostu będziemy szczęśliwi.

A co z rozstaniem?

Jeśli będziemy trwali w swojej decyzji o kochaniu, nic nie jest w stanie zniszczyć tej miłości. Ale może zdarzyć się tak, że druga osoba przestanie chcieć ją od nas przyjmować. Czasem rozstanie jest nieuniknione, żeby zachować godność i szacunek do samego siebie. Ale nawet po rozstaniu można kochać, tylko że na innych zasadach, bo prawdziwa miłość przetrwa wszystko. To tak ważny temat, że poświęciłam mu osobny artykuł, więc jeśli chcesz, tam możesz dowiedzieć się więcej.

Najważniejsza miłość w życiu – miłość do samego siebie

Najlepszą rzeczą, jaką można dla siebie w życiu zrobić, to zdecydować się pokochać samego siebie.

Jak to zrobić?

  1. Być dla siebie dobrym
  2. Pozwolić sobie być sobą
  3. Wybaczać sobie porażki
  4. Nie zadręczać się negatywnymi myślami
  5. Zaakceptować swój wygląd
  6. Uśmiechać się do siebie w lustrze
  7. Sprawiać sobie małe przyjemności

Sposobów na okazywanie miłości jest nieskończenie wiele. W skrócie, powinniśmy robić wszystko to, co robilibyśmy, gdybyśmy byli w kimś zakochani. Jest ku temu jeden ważny powód. I jest on zawarty w tym cytacie.

„Miłość jest najwspanialszym, najcudowniejszym lekarstwem. Kochanie siebie samego czyni cuda.”

Louise L. Hay

Naprawdę. Spróbuj.

Ludzie są do kochania

Tak naprawdę można kochać wszystkich. Wystarczy zmienić światopogląd. Jak dokładnie to zrobić? Tłumaczę to tutaj.

Moja historia miłosna

To wszystko, co opisałam, w teorii wydaje się piękne, a miejscami nawet zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Ale mam dowód, że to wszystko prawda, bo sama tego doświadczyłam.

Moja historia miłosna jest dziwna. Właściwie trudno ją nawet nazwać miłosną, bo nie ma w niej ani trochę romantyzmu, płatków róż ani wyznań miłosnych rodem z filmu. Bo miłość jest bardzo zwykła. Mogę powiedzieć, że taką miłością, jaką tutaj opisałam, darzę tylko jedną osobę – moją najlepszą przyjaciółkę.

Jest bardzo niepozorna. Wygląda przeciętnie i niczym nie wyróżnia się z tłumu. Jeśli mam być szczera, gdyby okoliczności nie zmusiły mnie do dłuższej rozmowy z nią, prawdopodobnie nawet nie zwróciłabym na nią uwagi. Ale dzięki temu, że ją poznałam, dokładnie wiem, o czym tutaj piszę.

To było dokładnie tak, jakbym doznała olśnienia. Słuchałam, co do mnie mówi i z każdą sekundą coraz bardziej nie wierzyłam, że jednak spotkałam kogoś, kto myśli tak samo jak ja. Mówi tak samo jak ja. Rozumuje też w ten sam sposób. Ma nawet podobne przeżycia. To odczucie było tak silne, że już po kilku dniach zdecydowałam, że to będzie ktoś ważny.

Im więcej z nią rozmawiam, tym lepszym człowiekiem się czuję. Każda, nawet najkrótsza rozmowa poprawia mi humor. Wiem, że mogę powiedzieć jej wszystko, a ona zrozumie. Nie mówi cały czas o sobie, jak większość ludzi. Właściwie słowo „ja” prawie nie istnieje w jej słowniku. Mówi tak, jakby cały czas cytowała kogoś innego, a dzięki temu kiedy z nią rozmawiasz, masz wrażenie, że to na Tobie skupia się cała jej uwaga.

Jest bardzo skromna. I bardzo wesoła. Dziwnie się ubiera i nie potrafi cicho mówić. Zawsze i wszędzie jest sobą.

Takich ludzi się kocha.

Życzę Wam, żebyście w życiu spotkali jak najwięcej takich osób. A jeśli macie już kogoś takie, kogo naprawdę kochacie, albo chcecie się podzielić własną historią miłosną, koniecznie napiszcie o tym w komentarzu!

Kochajmy jak najwięcej. Miłość uzdrawia.

Szczęśliwych Walentynek!

  • Cudowny post! Miłość… coś naprawdę pięknego 😀 Zapraszam do obserwowania mojego bloga!
    http://victoriadoublefour.blogspot.com

  • Dzisiaj przeczytałam, że w domu w którym panuje prawdziwa miłość garnki się same zmywają. I coś w tym jest – bo własnie w takich nieciekawych, codziennych czynnościach wyraża się nasza troska o drugą osobę.