5 trudnych typów ludzi, którzy najbardziej potrzebują Twojej miłości

W idealnym świecie ludzie są uśmiechnięci, pozytywni, uprzejmi. Ogólnie można ich opisać w samych superlatywach. I wierzę, że kiedyś może tak być. Ale póki co – trzeba brać to, co jest. A to, co jest – nie czarujmy się – to żadna utopia. Ani nawet Disneyland. Polityka, terroryści, toksyczni ludzie, wojny, choroby, wypadki, katastrofy, negatywność – a wszystko jeszcze podkolorowane w mediach. To sprawia, że świat wydaje się bardziej zły niż dobry.

A tak nie jest.

Człowiek jest z natury dobry. Chce żyć bezpiecznie i szczęśliwie. Dlatego cały ten harmider wywołuje u niego masę reakcji obronnych. Czasem jest to narzekanie, innym razem izolowanie się od problemów. Ale to dopiero początek. Niektórzy doświadczają tego tak mocno, że negatywność z upływem czasu zakorzenia się coraz głębiej w ich osobowości. W końcu przesiąkają nią na tyle, że już nie zdają sobie sprawy, że życie bez niej jest możliwe.

Podobnie, jak z rakiem. Zabija nie tyle sama choroba, co świadomość, że są bardzo małe szanse na wyleczenie.

To tak zwani „trudni ludzie”. Spotykamy ich w pracy, w szkole, na ulicy. Może nawet jesteśmy z kimś takim w związku. Mają różny sposób bycia, ale najczęściej spotyka się 5 niżej opisanych typów.

5 typów trudnych ludzi, których spotykasz najczęściej

Typ 1: #TakAleJaWiemLepiej

Najmniej groźny. Z pozoru bardzo sympatyczny i otwarty, ale kiedy przychodzi do wymiany argumentów, nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłoby być inaczej, niż on uważa. W jego przypadku negatywność sprowadza się do zamkniętej perspektywy, która sprawia, że czujesz się niepotrzebny w rozmowie. Tylko udaje, że Cię słucha, a wnioskujesz to po tym, że każda jego następna wypowiedź jest niezwiązana z Twoją poprzednią. Może nawet nie dopuszczać Cię do głosu. To często doprowadza do kłótni, a im bardziej zacięta dyskusja, tym bardziej możesz zacząć wątpić w poprawność Twoich przekonań.

Skąd to się wzięło?

Taka osoba swoją nieugiętością próbuje zaspokoić potrzebę bezpieczeństwa. Być może kiedyś zostawił ją partner, ojciec albo zawiódł przyjaciel. Wstrząsnęło nią to tak bardzo, że przestała ufać ludziom. Teraz za wszelką cenę chce samodzielnie zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa. Ma bardzo dużą potrzebę udowodnienia swojej racji. Uparcie szuka potwierdzenia, że jej sposób myślenia jest dobry i dlatego nie dopuszcza do siebie sprzecznych z nim argumentów.

Typ 2: #PoCoSkoroITakPewnieNieWyjdzie

Kiedy tylko pojawia się możliwość, natychmiast znajduje tysiąc powodów, dlaczego się nie uda. Narzeka, że jest mu źle, ale jednocześnie nie próbuje tego zmienić, bo uważa, że wszystko, co zrobi, zakończy się niepowodzeniem. Rozmowa z nim wysysa z Ciebie cały zapał do działania.

Skąd to się wzięło?

Prawdopodobnie dla takiej osoby los był wyjątkowo niełaskawy. Wiele razy poniosła porażkę, na różnych polach, i na tej podstawie wysnuła wniosek, że nie warto próbować.

Typ 3: #ZostawMnieWSpokoju

Negatywność takiego człowieka nie wpływa na innych, ale kumuluje się w nim samym. Odcina się od innych, woli przebywanie w samotności. Rzadko z kimkolwiek rozmawia, a jeśli już mu się to zdarzy, najpierw wydaje się bardzo smutny, a potem staje się złośliwy.

Skąd to się wzięło?

Przeszłe doświadczenia obniżyły jego poczucie własnej wartości i osłabiły wiarę w samego siebie, w innych, a czasem nawet w sens życia. Dlatego jest wyjątkowo nieszczęśliwy.

Typ 4: #WszycySąŹliINiedobrzy

Widzi wszystko w czarnych barwach. Postrzega świat jako lęgowisko zła, przestępczości i niesprawiedliwości. Jednocześnie wydaje się twardzielem i sprawia wrażenie, jakby świetnie sobie radził z tą świadomością, i jakby to nie wpływało negatywnie na niego samego. Nawet kiedy spotyka go coś dobrego, mówi, że to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Skąd to się wzięło?

Wykształcenie się takiego sposobu myślenia musiało być spowodowane bardzo silnymi negatywnymi emocjami. Taka osoba zapewne bardzo dużo przeszła. Dlatego w jej oczach najlepszym sposobem na życie jest wykształcenie „twardej skorupy”, żeby uniknąć bólu w przyszłości.

Typ 5: #NieChcęCięZnać

Z tym jest najtrudniej. Wszyscy poprzedni skupiali swoją negatywność na otoczeniu albo samych sobie, a on skupia ją na Tobie. Unika Cię na wszelkie możliwe sposoby albo wyżywa się na Tobie, próbując uprzykrzyć Ci życie.

Skąd to się wzięło?

Kojarzysz mu się z jakimś nieprzyjemnym zdarzeniem z przeszłości i podświadomie ma do Ciebie taki sam stosunek, jak do tego zdarzenia. Jest jeszcze inna możliwość – kiedyś się znaliście, ale wydarzyło się coś, przez co druga osoba zerwała kontakt. To odruch, żeby nie budzić w sobie dawnych wspomnień i nie przeżywać na nowo tych samych emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.

Jak negatywni i toksyczni ludzie na Ciebie wpływają?

Wszyscy wiemy, jak trudno sobie radzić z takimi osobami. Szczególnie, jeśli wierzy się w to, że świat jest dobry. Przebywanie w towarzystwie kogoś takiego zaraża nas negatywnością, a im dłużej z nim przebywamy, tym trudniej jest nam znieść jego towarzystwo. Szybko się wtedy denerwujemy, mamy mu za złe, że sam zatruwa sobie życie, każemy przestać.

Pamiętasz, kiedy ostatnio miałeś do czynienia z takim trudnym człowiekiem? Jak się czułeś po takim spotkaniu? Wypompowany z energii? Zły? Smutny? A może wszystko naraz?

Ostatnio sama tak miałam. I w drodze do domu zadawałam sobie w głowie jedno pytanie.

„Z kim jest coś nie tak – ze mną, czy z nim?”

Czy jesteś negatywną osobą?

Odpowiedź brzmi: pewnie z obojgiem. Prawda jest bowiem taka, że każdy z nas czasem zamienia się w jednego z tych typków. Warto się tylko zastanowić, czy nie robimy tego zbyt często.

Jak radzić sobie z negatywnymi ludźmi?

A jeśli już spotkamy taką trudną osobę, która zdecydowanie nadużywa jednego z „toksycznych” sposobów myślenia, warto wiedzieć, że jest jeden najlepszy sposób, żeby sobie z nią poradzić.

Trzeba najpierw zrozumieć, a potem pokochać.

Tak, to nie jest błąd słownika T9.

POKOCHAĆ.

Zrozum

Zrozumieć, że każdy ma jakiś powód, dla którego jest taki, jaki jest. Coś musiało wykształcić taki, a nie inny sposób bycia. Osobowość to w końcu nie tylko zasługa genów, ale w dużej części wpływ środowiska. Jedni mają więcej szczęścia i doświadczają w życiu więcej dobrego, podczas gdy inni mają więcej negatywnych doświadczeń i są zmuszeni sobie z nimi poradzić. To wymaga ogromnej siły. Tylko nielicznym udaje się wyjść z tego bez szwanku. Jest bardzo trudno dostrzegać w życiu pozytywy, skoro dotychczas doświadczało się tylko krzywd. Ludzie negatywni nie są negatywni z wyboru – nie narzekają, żeby zrobić Ci na złość.

Zdarzają się oczywiście też tacy, którzy robią to świadomie, ale tych najlepiej nie wpuszczać do swojego życia. Jesteś zbyt wartościowy, żeby pozwalać im przebywać w swoim towarzystwie.

Pokochaj

Kiedy już zrozumiesz, pokochaj. O jaką miłość mi chodzi? Na pewno nie o przebywanie z nimi godzinami. Miłość to decyzja, żeby przy kimś być, nieważne, co się stanie. Bycie nie musi koniecznie oznaczać kontaktu. Po prostu myśl o nich ciepło. Uśmiechaj się do nich, nawet jeśli oni nie uśmiechają się do Ciebie. Pokazuj, że wiara w dobro pozytywnie wpływa na życie. Pomagaj w miarę możliwości. Ale przede wszystkim, pamiętaj: zawsze angażuj się w znajomość na tyle, żebyś czuł się z nią dobrze. Pisałam już o tym trochę we wpisie o odrzuceniu i samotności.

Dlaczego niby masz ich kochać?

  • Bo nie robią Ci tego na złość – po prostu tacy są (zazwyczaj)
  • Bo przez to, jacy są, są nieszczęśliwi, chociaż o tym nie wiedzą
  • Bo możesz być jedną z nielicznych osób, która ich zrozumie
  • Bo każdy ma wady, ale rzadko kto świadomie, z własnej woli pozwala im się formować
  • Bo otwierasz się na innych
  • Bo uczysz się cierpliwości
  • Bo w efekcie bardziej kochasz samego siebie

Dasz radę.

To nie jest łatwe, bo będą Tobą targały emocje. Ale pamiętaj, że możesz nauczyć się nad nimi panować. Jeśli tylko chcesz.

Co robić, jeśli to Cię przerasta?

Nic. To Twoja decyzja, jak będziesz traktował ludzi. To, co napisałam, to moja wizja i według mnie jest słuszna. Ale Ty nie musisz się z nią zgadzać ani nie musisz być w tym momencie gotowy, żeby tak postępować.

Warto kochać toksycznych ludzi

Ja robię dokładnie tak, jak napisałam, bo uważam, że w życiu nie chodzi o to, żeby było łatwo, tylko żeby było wartościowo.

Poza tym takie traktowanie przynosi profity, bo stajesz się dzięki temu silniejszy. A jeśli jesteś silny, negatywni ludzie nie mają na Ciebie wpływu, właśnie dlatego, że jesteś silnym człowiekiem. A każdy silny człowiek…

 

…nie myśli o tym, jak mu źle, bo usłyszał coś, co zachwiało jego światopogląd. Wie swoje. Jest pewien swoich przekonań.

Ty vs #TakAleJaWiemLepiej – 1:0

…wie, że jeśli da z siebie wszystko i będzie wytrwale dążył do celu, nic nie jest w stanie go pokonać.

Ty vs #PoCoSkoroITakPewnieNieWyjdzie – 1:0

 

…rozumie, że każdy radzi sobie inaczej ze swoimi emocjami i szanuje decyzje innych.

Ty vs #ZostawMnieWSpokoju – 1:0

 

…ma świadomość, że nikt nie jest idealny, ale też nikt nie jest zły. Widzi w ludziach przede wszystkim dobro i dzięki temu jego świat jest piękniejszy.

Ty vs #WszycySąŹliINiedobrzy – 1:0

 

…jest otwarty na wszystkich ludzi i nie żywi urazy. Jest skłonny rozwiązywać problemy zamiast udawać, że wszystko jest w porządku.

Ty vs #NieChcęCięZnać – 1:0

 

Wynik końcowy

Silny Ty vs #SzemraneTypki – 5:0

 

Silny Ty vs negatywność tego świata – 5:0!

 

Wygrałeś tę partię! Gratulacje!

Pierwsze zwycięstwo za Tobą, życzę Ci jak najwięcej kolejnych. Już w prawdziwym życiu 🙂

Więcej o miłości w Walentynkowym wpisie, na który już teraz gorąco zapraszam!

 

  • Czasem wpadam w kanał, że i tak się nie uda… ale zaraz zmuszam się do ogarnięcia, że przecież tak nie można. Nie jest to łatwe, ale trzeba się mierzyć ze swoim strachem 🙂

  • Czasami bywam typem #2 🙂 najważniejsze to uświadomić sobie swoje wady, Wtedy można nad nimi pracować

  • Justa

    Czasem warto podejmować ryzyko, uczymy sie czegoś i wiemy że wszystko jest możliwe.