jak być bardziej energicznym

Jak być bardziej energicznym? Bądź wiecznym randkowiczem

Jesteś w drodze na randkę z najprzystojniejszym ciachem/najseksowniejszą babeczką, z jaką udało Ci się kiedykolwiek umówić. Jarasz się jak dziecko, bo to nie takie ciacho/babeczka, po które wystarczy przyjść do piekarni, powiedzieć “Poproszę ciacho/babeczkę” i już się je dostaje. O, nie – musiałeś się o wiele bardziej natrudzić. Po drodze zachodzisz w głowę, jak by tu wystrzelić tę randkę w kosmos – jak być bardziej energicznym, bardziej zabawnym, bardziej wyluzowanym, i ogólnie jak być BARDZIEJ. Obiad w żołądku wariuje, a serce wali jak oszalałe. To chyba znak, że ten ktoś NAPRAWDĘ Ci się podoba.

Udało się. Randka dobiegła końca, a Ty wracasz do domu z wypiekami na twarzy. Wszystko wskazuje na to, że następne spotkanie jest więcej niż pewne, i to jeszcze w tym tygodniu. Po powrocie opadasz więc na kanapę, włączasz telewizor i znowu zamieniasz się w “zwykłego” siebie. Nudnego, często nadąsanego i trochę leniwego. Czy on/ona wie, że taki jesteś, kiedy nie próbujesz być BARDZIEJ?

Po co udajemy?

Kiedy zależy nam na czyjejś dobrej opinii, włączamy tryb “Ja na 100%”. Stajemy się tacy, jak chcemy być postrzegani. Ale kiedy nikt nie patrzy, nie chce nam się tego robić i wybieramy tryb minimalistycznego wegetowania. Nie mówię, że tak jest zawsze i u każdego, ale na pewno w dużej części przypadków. Sama często tak robię. W towarzystwie ciągle się uśmiecham, sprawiam wrażenie wyjątkowo otwartej do ludzi, a czasem nawet sama się sobie dziwię, skąd wiem, jak być bardziej energiczną. Jednym słowem, w towarzystwie próbuję się wybielić. Nawet Vizira nie potrzebuję. Ale czy to ma sens?

Udajesz sam przed sobą, nie przed innymi

Kiedy pokazujesz innym tylko tę lepszą wersję siebie, oni myślą, że taki jesteś naprawdę i biorą to za pewnik. Dla nich udawaniem byłoby raczej, gdybyś pokazał im, co robisz, kiedy nikogo nie ma w pobliżu. Oszukujesz więc tylko siebie, bo tylko Ty wiesz, kiedy jesteś sobą, a kiedy udajesz. Udawanie chyba nie jest tym, co chcesz robić przez resztę życia, prawda? To było pytanie retoryczne. Nikt nie chce czuć się stłamszonym, bać się być sobą i przez to żyć w wiecznym rozdwojeniu jaźni.

A może by tak wykorzystać to udawanie?

Z tej sytuacji są dwa wyjścia, z których każde zakłada wybór jednego typu zachowania i trzymanie się go w każdej sytuacji. Możesz wybrać bycie nudnym, często nadąsanym i trochę leniwym albo bycie bardziej energicznym, zabawnym i wyluzowanym. Większość osób jako “normalny” postrzega ten pierwszy sposób zachowania. Ale czy trzymanie się go coś Ci da? Nic poza pustym poczuciem luzu. A co dałby Ci wybór drugiego sposobu? Entuzjazm, permanentne podekscytowanie i radość w oczach. Może by to wykorzystać?

Jak być bardziej energicznym, pewniejszym siebie i bardziej atrakcyjnym?

Spróbuj traktować życie jak wieczną randkę! Nie wiem jak Tobie, ale mi bardzo podoba się taki pomysł – zobacz:

  • Rozmawiaj z ludźmi tak, jakbyś z nimi flirtował.
  • Cały czas miej zadowolony wyraz twarzy, jakby zaraz miała Cię zobaczyć Twoja wymarzoną druga połówka.
  • Reaguj spontanicznie na każdą sytuację i staraj się omijać rutynowe zachowania szerokim łukiem.
  • Angażuj się w każdą rozmowę tak, jakbyś chciał sprawić, żeby Twój rozmówca czuł się w niej jak na randce – wyjątkowo.
  • Traktuj każdego człowieka, jak materiał do trenowania Twoich mięśni towarzyskich. Źle to brzmi, ale na pewno wiesz, o co mi chodzi 😀 Po prostu w każdej sytuacji staraj się być takim sobą, jakim chcesz być.
  • Przeżywaj emocje tak mocno, jakbyś doświadczał ich na randce.

Może właśnie dzięki temu szybciej znajdziesz drugą połówkę? A jeśli już ją masz, nic nie szkodzi – na pewno zmiana jej się spodoba. Ale przede wszystkim zmiana ma się podobać Tobie 🙂 Mam nadzieję, że takie podejście do sprawy pokaże Ci, jak być bardziej energicznym, bardziej zabawnym i bardziej wyluzowanym. Ale tak naprawdę BARDZIEJ – bez udawania 🙂 Spróbuj, mi się spodobało 🙂

Daj znać, jak Ci poszło!

  • FoscorLady

    Świetny wpis. Ostatnio dużo myślałam jak to jest że na pierwszych randkach ludzie dają z siebie wszystko, a potem nagle zmiana o 180 stopni. Udawanie niczego nam nie da, oprócz rozczarowania siebie i drugiej osoby (niezależnie czy to randka, spotkanie ze znajomymi czy z rodziną). Ja staram się wprowadzać zasadę „traktuj życie jak randkę” – zaczęłam od ubioru i tak zakochałam się w modzie i założyłam swojego bloga – a teraz staram się także wprowadzać to do codzienności i zachowania.

    • Zgadzam się, udawanie nie przynosi nic dobrego, przynajmniej nie na dłuższą metę 😉 Ja też ostatnio coraz więcej się ćwiczę w „nie-udawaniu” i muszę Ci powiedzieć, że dzięki temu czuję się świetnie, bo nie ma nic lepszego, jak po prostu bycie sobą <3 A co wymyśliłaś w związku z tym, dlaczego ludzie udają na randkach? 🙂

  • Traktuj życie jak pierwszą randkę- TAK!! <3

  • Och Wychowanie

    Drugą połówkę już nalazłam, ale być bardziej wyluzowanym i energicznym, czemu nie … Pozdrawiam 🙂

    • W takim razie szczęścia życzę i z drugą połówką, i w byciu wyluzowanym. Ja też pozdrawiam! 🙂