co u ciebie

Co u Ciebie? „Jestem za młody/za stary na [wstaw cokolwiek].”

Dzisiaj trochę prywaty. No dobra – nie trochę, bo cały wpis. To będzie moja moja pełnowymiarowa odpowiedź na pytanie „co u Ciebie?”. I chociaż prywata to zawsze prywata, myślę, że możesz z niej wyciągnąć dużo dla siebie. Szczególnie, jeśli jesteś młody/stary i myślisz, że na wiele rzeczy jesteś jeszcze zbyt młody/zbyt stary, zbyt niedoświadczony/zbyt doświadczony i masz zbyt mało pieniędzy. I generalnie dużo jest u Ciebie tych “zbyt”.

Zacznij od planowania

Tyle się ostatnio u mnie dzieje, że mój mózg powoli przestaje to wszystko ogarniać. Wczoraj doszło nawet do tego, że zaprotestował. Dlatego musiałam chociaż na chwilę przestać myśleć o wielkich planach na świetlaną przyszłość i zejść na ziemię. Gdyby ktoś w tym momencie zadał mi pytanie „co u Ciebie?”, naprawdę nie wiedziałabym, od czego zacząć. Uwielbiam planować. Do niedawna moje planowanie sprowadzało się tylko do suchych rozmyślań, ale jakiś czas temu nastąpił przełomowy moment – zamiast tylko planować, zaczęłam też pisać. A później dodałam do tego działanie. Na razie małe bo małe, ale każdy kroczek naprzód jest ważny.

Co u Ciebie?

Planuję założyć firmę

I to tak naprawdę, na poważnie. Dużo nad tym myślałam, rozważałam za i przeciw i zastanawiałam się nad możliwościami rozwoju. Wiele osób powie, że pewnie nic nie wiem o prowadzeniu firmy. I będzie miało rację, ale to, że nie mam tej wiedzy w tym momencie nie znaczy, że nie mogę się wszystkiego nauczyć. Już teraz połykam książki biznesowe, czasem nawet więcej niż jedną dziennie. Jednak człowiek uczy się najwięcej poprzez działanie, a nie przez wieczne snucie planów i czytanie poradników.

Pracuję

W tydzień udało mi się znaleźć pracę. W osobnym poście pisałam, jak to zrobiłam. Jak dla mnie to praca idealna – zdalna, mogę ją wykonywać w każdej wolnej chwili i dopasowywać swój grafik do innych spraw. Uważam, że to jest jedno z moich największych osiągnięć, bo zrobiłam to tylko dzięki własnej inicjatywie i na własnych zasadach. Każdemu życzę tego samego.

Planuję podbić świat

Mam w głowie jedną rzecz, w której chcę być najlepsza na świecie, i to dosłownie. Nie mogę Ci zdradzić, co to takiego, ale kiedy już będę najlepsza, na pewno się o tym dowiesz. Takie marzenie może się wydać co najmniej nieskromne, żeby nie powiedzieć próżniacze. Ale kto powiedział, że marzenia muszą być realne? Nikt. A im większe marzenie, tym bardziej będzie popychać Cię do przodu i tym dalej znajdziesz w życiu.

Piekę zdrowe słodkości

Jeśli śledzisz mnie na Instagramie (a jeśli nie, możesz od razu to nadrobić), widziałeś pewnie zdjęcia zdrowych muffinek, które zaczęłam ostatnio wrzucać. Wygląda na to, że to moje nowe hobby. Fajnie jest mieć hobby – życie jest wtedy jakby weselsze. Jeśli chcesz spróbować – daj znać, upiekę! Mówię serio! Zamówienia przyjmuję od tej sekundy! Napisz tylko na funpage’u albo przez formularz kontaktowy!

Otwieram się na ludzi

Wreszcie zaczęłam rozumieć, że ludzie są też dla mnie, a nie tylko ja dla nich. Dzięki temu widzę wokół siebie wiele więcej możliwości niż dotychczas. Od czasu do czasu szczęście nawet samo puka do moich drzwi. Ostatnio zapukało w zeszłym tygodniu, kiedy zaczęłam współpracę z Tomkiem, właścicielem bloga Manifest Zwycięzcy. Zachęcam Cię do zajrzenia, bo można tam znaleźć mnóstwo ciekawej i praktycznej wiedzy. Obserwujcie nas, bo będzie się działo!

Dobra, wystarczy tej samochwałki

Chyba wyszło na to, że przez cały ten tekst tylko się chwaliłam… Mam nadzieję, że mi wybaczysz, bo nikt nie lubi, kiedy ktoś za dużo gada o sobie.

Przesłanie

Przesłanie, jakie chciałam Ci przekazać, jest proste: nigdy nie jest za wcześnie ani za późno, żeby zacząć coś robić. Nigdy nie jest za wcześnie ani za późno na sukces. Więc jeśli odkładasz coś, co Ci się marzy – nie musisz tego robić. Szczęście jest dla wszystkich 🙂 I nie ma na nie limitu.

Daj znać, jakie Ty masz marzenie. I oczywiście, co u Ciebie słychać 🙂

 

  • Przesłanie bardzo mi się podoba! Zaciekawiły mnie te zdrowe muffinki 🙂

    • Kurczę, gdybyś tak daleko nie mieszkała to zaprosiłabym Cie na kawę i mogłabyś spróbować 😀

  • Tomasz Ksobiak

    Jest mi niezmiernie miło, że znalazłem się w treści wpisu:) Nie pozostaje nic innego, jak także i z mojej strony zachęta do obserwowania Twojego bloga i mojej skromnej „twórczości” również:) Pozdrawiam serdecznie.

    • To w ramach wdzięczności, póki co skromnie 🙂 Dzięki i pozdrawiam!