Chcesz po raz pierwszy w życiu zostać współautorem książki?

Potrzebuję Twojej rady. Ostatnio dużo się u mnie dzieje, a jest to związane właśnie z tym, co widzisz w tytule. Piszę książkę. (Wyobraź sobie w tym momencie mój przeraźliwy pisk entuzjazmu). Ale nie zwykłą książkę, tylko ebooka. Właściwie można powiedzieć, że już go skończyłam, bo zostały tylko ostatnie poprawki.

Mój własny ebook, którego możesz być współautorem

Zanim przejdę do „oferty bycia współautorem”, dobrze byłoby, żebyś mniej więcej wiedział, o czym jest ten ebook. Myślę, że najlepiej wyjaśni Ci to cała historia, dzięki której wpadłam na taki pomysł.

Otóż jeszcze niedawno byłam strasznie zła na siebie i na moją smartphonową aplikację do planowania dnia. Miała mi pomagać poukładać sobie rzeczy do zrobienia, a tu co? Tylko przeszkadzała! Była niewygodna w użyciu, trudno było zmieniać w niej terminy, i zamiast organizować wszystko w jakiś logiczny sposób, siała w tym jeszcze większy zamęt. Zajęcia na studiach, obowiązki domowe, blog, praca, ćwiczenia, dieta, praca semestralna, sesja… Aaaaaaa!!! Ratunku!!!

Prawda jest taka, że w mojej głowie jest permanentny bałagan, i gdybym nie próbowała go jakoś ogarnąć, chyba bym zwariowała. Wyobraź sobie wielki basen z kolorowymi plastikowymi kulkami i zgrają dzieci w środku. Wszystkie piszczą, wiją się, rzucają tymi kulkami w siebie nawzajem, a z daleka wygląda to jak bitwa pod Grunwaldem w wersji mini. Mniej więcej tak jest w mojej głowie.

Co prawda, skoro ta jedna aplikacja mi nie odpowiadała, mogłam poszukać innej, ale inteligentna Monia oczywiście na to nie wpadła. Poza tym miała uraz do aplikacji. Za to wymyśliła całkiem nową, własną strategię planowania i osiągania celów. Wypróbowała ją, i wiesz co?! Kurczę, działa! I to jak!!!

Co znajdzie się w ebooku?

To było dla mnie tak duże odkrycie, że stwierdziłam, że koniecznie muszę podzielić się tym ze światem! Bo według mnie ten mechanizm jest na tyle skuteczny, że pomoże każdemu, kto chce bardziej uporządkować rzeczy do zrobienia albo osiągnąć jakiś cel, który ciągle odkłada, bo nie wie, jak się za niego zabrać. I właśnie o tym jest ten ebook.

Ale nie jest on oparty tylko na moim „widzi mi się” – zanim go napisałam, przez dwa lata przeczytałam kilkadziesiąt książek i wypróbowałam kilkanaście strategii planowania i osiągania celów, i wykorzystałam to wszystko w mojej strategii. W ebooku opisałam cały ten mechanizm, krok po kroku, i gdybym miała w skrócie powiedzieć Ci, co się w nim znajduje, byłyby to tylko 3 punkty.

Jaki jest problem?

Osiąganie celów wydaje się trudne, bo nikt nam nie powiedział, że OSIĄGANIE=PLANOWANIE, a co więcej, nikt nas nie nauczył, jak dobrze planować.

Czemu strategie z książek rozwojowych kiepsko działają?

Bo dają nam na tacy całą masę wiedzy, ale żadna nie pomaga nam tego uporządkować. Żadna nie prowadzi nas za rączkę, przez co mamy trudności z organizacją czasu i kalendarza, i szybko się zniechęcamy.

Jakie jest rozwiązanie?

Wystarczy połączyć wyznaczanie celów, ich osiąganie i planowanie – i właśnie to zrobiłam w mojej książce. To po prostu instrukcja osiąganie celów, taka sama jak instrukcja obsługi pralki. Krok po kroku przeprowadzi każdego przez wyznaczenie, zaplanowanie i osiągnięcie celu. Dlatego właśnie dzięki niej osiąganie celów staje się dziecinnie proste, a do tego pozwala zaoszczędzić milion razy więcej czasu niż obiecują inne strategie.

Czemu masz mi wierzyć?

Jeśli potrzebujesz dowodów, proszę bardzo. Dzięki temu mechanizmowi, właśnie tego ebooka napisałam w 9 dni – 10 dni wcześniej, niż sobie początkowo założyłam.

Tak jak mówiłam, ebook jest prawie gotowy. Została tylko wisienka na torcie – tytuł. Mam już dużo pomysłów, jak mógłby brzmieć, ale nie umiem się zdecydować, bo każdy według mnie jest dobry. I tu zaczyna się zabawa, bo tytuł to najważniejsza część książki. Musi być jasny, zachęcać do przeczytania, być po prostu jak dobra wizytówka. Chcę, żeby ten tytuł był naprawdę dobry, bo według mnie mój ebook ma naprawdę wielkie szanse na pozytywne wpłynięcie na życie wielu ludzi. Jedyne, co muszę zrobić, to sprawić, żeby ci ludzie z ciekawością po niego sięgali. A to właśnie może zdziałać tytuł.

Okej, wystarczy tego gadania. Mam dla Ciebie deal.

Jako czytelnik masz większy dystans do tego, co tutaj piszę, niż ja. Poza tym, są różne gusta. Dlatego potrzebuję jak najwięcej opinii na temat tytułów, które wymyśliłam, żebym mogła wybrać ten najskuteczniejszy.

W zamian za pomoc przy wyborze tytułu:

  • umieszczę Twoje imię i nazwisko zaraz za stroną tytułową ebooka jako nazwisko osoby, która przyczyniła się do jego powstania;
  • dostaniesz ebooka przedpremierowo ZA DARMO na Twojego maila;
  • razem z ebookiem prześlę Ci GRATIS, który będzie dostępny TYLKO dla osób, które zaopiniują tytuł. Będzie to plan działania, który sama zastosowałam przy pisaniu tego ebooka, co pozwoliło mi go napisać w 9 dni zamiast w 19, jak wcześniej planowałam. Będziesz mógł się na nim wzorować przy planowaniu własnych celów.

Co musisz zrobić?

  • Wybrać najlepszy Twoim zdaniem tytuł poprzez wybór jednego z podanych. Taki, który jest dla Ciebie najbardziej interesujący, najjaśniejszy i najbardziej zachęca Cię do czytania. Poniżej znajdziesz link do listy.

Ebook osiąganie celów

  • Przesłać mi Twoją odpowiedź (numer najlepszego Twoim zdaniem tytułu) w wiadomości na funpagu bloga na Facebooku, razem z Twoim adresem email, żebym mogła wysłać Ci ebooka. Jeśli masz własny pomysł, też możesz dać mi znać! Żeby wejść na funpage, kliknij w obrazek poniżej.

Jak to ugryźć

  • Udostępnić ten wpis na Twojej tablicy i dołączyć screenshota tego udostępnienia do wiadomości z odpowiedzią. Żeby szybko udostępnić post, wystarczy, że klikniesz przycisk „Share”, który znajduje się zaraz pod tym wpisem.

Dzięki temu Ty będziesz miał darmowego ebooka, wzór planu działania i będziesz mógł się chwalić swoim nazwiskiem widniejącym na drugiej stronie książki (która zresztą mam nadzieję będzie kiedyś bestsellerem 🙂 ), a ja będę miała większą pewność, że ebook będzie skuteczny.

Tylko tyle. Myślę, że dasz radę.

Premiera ebooka – kiedy i gdzie?

Jeszcze na koniec dodam, że premiera ebooka będzie 25 lutego, w najbliższą sobotę. Będzie on dostępny na blogu, do pobrania za darmo. Przy publikacji dodatkowo zamieszczę opinie innych osób, które również stosowały moją strategię.

Mam nadzieję, że mogę na Ciebie liczyć, i że dzięki Tobie jak najwięcej osób będzie mogło poznać strategię osiągania celów, która ma ogromne szanse okazać się wreszcie tą skuteczną.

Do usłyszenia i z góry Ci dziękuję!

  • Nie zdążyłem :/ 🙁
    Czekam na kolejne 🙂

    • Pomysł już jest, a realizacja będzie najpewniej pod koniec kwietnia,więc bądź czujny! 😀 Ściskam!

  • Walcz z prokrastynacją, osiągnij sukces

  • marzę aby napisać książkę, w przyszłości 🙂 http://www.adriana-style.com

  • Hej, nie chcę być współautorką, ale i tak skomentuję te tytuły :). To bardzo fajne, że masz tyle zacięcia i wiary w swój produkt! Absolutnie zgadzam się, że tytuł powinien to odzwierciedlać.

    Ok. Po pierwsze – to będzie ebook. Czy sprawdzałaś swoje tytuły pod kątem googla i słów kluczowych? Chcesz, żeby ludzie na niego trafili z internetu, czyli jeśli wpiszą to słowo kluczowe w wyszukiwarkę, powinni prędzej czy później na niego trafić.
    Temat wpisuje się mocno w tematykę produktywności, wydajnosci pracy, osiagania celów, skutecznego zarządzania czasem, efektywności itd. liste można mnożyć. Jeśli ebook faktycznie jest o celach, to wg mnie to słowo powinno być w tytule ALBO w podtytule, który potem będziesz pozycjonować.
    Po drugie, tytuł powinien być jedno zdaniowy :). Tak uważam.
    Po trzecie, tytuł ma trafiać do ludzi, którzy te cele planują. Przypuszczam, że twoja grupa docelowa jest jednak wiekowo nieco starsza niż przedszkole, czyli „za rączkę” nie trafi, bo nikt już nie mówi o sobie w tym wieku, że ma rączki.
    4. To książka dla facetow? Ja tam chyba nie siegnelabym po „króla swoich celów”, przeciez chce być „Królową” ;-). Aczkolwiek motyw panowania nad celami bardzo mi sie podoba.
    5. niestety istnieje niepokojaca tendencja do lepszego sprzedawania sie tytulow ktore obiecuja rzeczy ktorych nie da sie spelnic w krotkim czasie (schudnij w 1 dzien, osiagnij cele w godzine). Choc sama nie lubie, musze przyznac ze to tytuly ktory klika kazdy mniej lub bardziej swiadomie.
    6. Gramatyka. Cóż, czasami nowatorstwo gramatyczne „cele same się osiągają” jest naprawdę w porządku w przypadku reklam (pur, naczynia same się zmywają itp), ale w przypadku książki chyba oszczędziłabym sobie tego i pozostała przy bardziej klasycznym gramatycznie tytule.
    7. „osiągaj cele.Albo nie.” – tytul tez nie powinien zawierac negacji. Niby ona dotyczy czegos pozytywnego, ale mozg nadal odbiera to jako „nie”. w kontekscie osiagania celow, moze dojsc do podswiadomego przeniesienia tej negacji na reszte tytulu. W tym tytule wyrzucilabym „nie”.
    8. Sporo twoich tytulow swietnie nadaje sie na marketingowe dopisku, reklamy, chwytliwej rekomendacji. I chyba pozostawilabym je w tej formie. Np. Pozwolilam swoim celom sie osiagnac. Teraz twoja kolej – to reklama, a nie tytul. Wiesz, czesto ksiazki zawieraja na winiecie takie wlasnie zajawki, ktore maja zachecic czytelnika do przejrzenia. To wlasnie taka zajawka.
    9. test grupy docelowej. Wyobraz sobie ze jestes osoba, ktora potrzebuje pomocy z osiaganiem celu. Daj jej imie, wyobraz sobie ile ma lat co robi. czy to kobieta, cyz mezczyzna? Ktory tytul do niej przemowi bardziej?
    Mnie sie zdarza czytywac tego typu pozycje i … no nie ktore z tych propozycji po prostu nie przyprawiaja mnie o szybsze bicie serca. inne… tez nie, ale sprawilyby, ze kliknelabym i przeczytala przynajmniej zajawkę, o czym to jest itd. Potrzebujesz wlasnie tytulu zachecajacego.
    10. warto podpatrzec konkurencje i inne tytuly na podobne tematy. Moze cie cos zainspiruje do lekkiego dostosowania twoich pomyslow. Na blogu nettolog jest tam tego troche, choc autorka chyba glowinie bazuje na GTD (get things done).

    Podsumowujac, na twoim miejscu odlozylabym tytuly ktore na pewno nie graja. Te co zostana, przeanalizowala pod katem slow kluczowych do pozycjonowania SEO pozniej, jesli sa w porzadku, ale mozna je ulepszyc, to moze zaczerpnac sformulowania z tych odsunietych. Mnie sie ten z lekarstem troche podobal, ale to musisz zdecydowac sama czy wolisz odwlekanie, czy jakies inne slowo. A moze tytul w formie pytania? Na pewno ostateczne pomysly przeanalizowalabym jeszcze raz wlasnie pod katem tych kwestii ktore opisalam wyzej :).

    Mam nadzieje ze ten moj feedback na cos CI sie zdal :). Jak widzisz ten post przekonal mnie do tego, zeby sie wysilic i cos napisac, czyli potencjal przyciagania uwagi masz duzy 😉 Z tytulem tez sobie poradzisz ;).

    • Monika Skrobol

      Jejku, strasznie dziękuję za komentarz! Pewnie,że się przydał!

  • Mam trochę alergię na wszystkie cudowne sposoby osiągania sukcesów. Dawno zrozumiałem, że każdy ma swój sposób i nie ma idealnych rozwiązań. A z tytułów wybrałbym 11.

  • Fajna sprawa, trzymam kciuki! 😉 Na pewno zerknę tutaj 25 lutego!