50 faktów o mnie

50 faktów o mnie +1 speszial fakt GRATIS

Dzisiaj sobota – weekendzik – więc zróbmy sobie odpoczynek od ambitnych wpisów 🙂 Wpadłam ostatnio na świetny wpis na blogu poprostusara.pl pod tytułem „50 faktów o mnie”. Strasznie mi się spodobał, więc postanowiłam ukraść pomysł autorki (oczywiście za jej zgodą!) i napisać coś podobnego. Żeby nie było, że „plagiat”, u mnie będzie „50+1 faktów o mnie +1” 😀

Jedziem z tym śledziem!

50 FAKTÓW O MNIE +1

  1. Mam zaplanowane 5 lat do przodu. Wiem, jak dokładnie będzie wyglądać moje życie w 2022 roku – jednym z elementów tego życia będzie mieszkanie w Warszawie.
  2. Nie lubię tłustych i słodkich potraw.
  3. Kocham wszystkie warzywa oprócz surowej cebuli i surowego czosnku, bo się po nich śmierdzi 😀
  4. Nie rozumiem, w jaki sposób zrobić tak, jak opisuje Kiyosaki w książce ”Bogaty ojciec, biedny ojciec” – żeby płacić podatek od zarobionej sumy dopiero wtedy, kiedy już część pieniędzy wydaliśmy na własne potrzeby, czyli żeby płacić podatek od tego, co nam zostało. Wie ktoś? 🙂
  5. Nigdy nie leciałam samolotem.
  6. Kocham ziemniaki, najbardziej puree, a najlepiej kiedy jest lekko przypalone – pychotka! <3
  7. Zawsze noszę ze sobą 1,5 litra wody. Nie ma wyjątków. Nawet jeśli jadę autem na zakupy do centrum handlowego i nie ma mnie w domu przez godzinę. Chyba to dlatego wypijam jakieś 5 litrów dziennie i potem często chodzę siku 😀
  8. Nie czuję potrzeby kupowania ubrań. W tym temacie akurat jestem bardzo nietypową dziewczyną. Wystarczyłyby mi 2 pary spodni dobrej (na zimę, żeby jedne mieć na zapas i nosić, kiedy drugie się piorą), kilka sukienek i kilka koszulek. No i skarpetki. I majtki. Ale wszystko musi być dobrej jakości.
  9. Mam hopla na punkcie sukienek – gdyby nie było zimy, dla mnie spodnie mogłyby nie istnieć.
  10. Czytam z prędkością 600 słów na minutę, ale do końca roku chcę dojść do… 60 000 😀
  11. Mam wadę wzroku, o której większość ludzi nie wie, bo noszę soczewki – na prawym oku -8, a na lewym -7,5.
  12. Wszystko planuję. Dosłownie wszystko. Wieczorem wyciągam stos kartek i rozpisuję wszystko, co trzeba poukładać. Dopiero wtedy mam spokojną głowę – kiedy to wszystko jest na papierze.
  13. Kiedy byłam mała, bardzo chciałam mieć skrzydła jak Elina z Wróżkolandii i czasem płakałam w łóżku, kiedy okazywało się, że do tej pory nie urosły.
  14. Moją ulubioną bajką w dzieciństwie był Scooby-Doo.
  15. Nie chodzę na randki, bo słowo „randka” niepotrzebnie stresuje 🙂
  16. Nie oglądam telewizji.
  17. Raz w tygodniu, w niedzielę, kiedy rodzice razem z siostrą imprezują na balandze disco-polo, ja robię sobie własną balangę i kąpię się przy otwartych drzwiach z łazienki, słuchając muzyki puszczonej na fula.
  18. Moją największą życiową porażką było fasolowe curry. Naprawdę nie dało się tego jeść.
  19. Kocham jazdę na rowerze. Jedyne, co jest mnie w stanie ściągnąć do domu w czasie wycieczki rowerowej to głód. Mały głód.
  20. Nie cierpię marnować czasu. Nie wiem, czy to już podchodzi pod pracoholizm czy jeszcze nie, ale nawet w autobusie zawsze zażarcie coś czytam.
  21. Jestem niepokorna.
  22. Jestem uparta jak osioł.
  23. Wierzę, że nic nie jest niemożliwe.
  24. Mieszkam na wsi. Wiecie – kury, kaczki, świnie i te sprawy.
  25. Uwielbiam kontakt z ludźmi i „wielki świat” (np. Katowice), a kiedy przez dłuższy czas mi tego brakuje, więdnę.
  26. Kiedyś chciałam studiować w Szkocji. Przeszło mi, bo stwierdziłam, że Polska nie taka zła, jak ją malują.
  27. Chciałabym jeszcze raz napisać maturę, bo było super <3
  28. W przedszkolu miałam włosy aż do tyłka. A potem ścięłam na boba. Głupia ja.
  29. Mam 170 cm wzrostu.
  30. Mam zawsze zimne ręce.
  31. Mój ulubiony film to „Opowieści z Narni. Książę Kaspian”. Zawsze na nim ryczę!
  32. Moja ulubiona książka… Hmm… Chyba nie mam…
  33. Nudzi mi się na studiach. I to nie dlatego, że nic nie robię, tylko po liceum jestem przyzwyczajona do robienia więcej.
  34. Kocham pociągi.
  35. Jeszcze nigdy nie jechałam sama autem, mimo, że od prawie roku mam prawo jazdy. Nie wiem, czemu rodzice nie chcą dać mi auta – czy dlatego, że boją się, że nie wrócę, czy dlatego, że jest aż tak źle 😀
  36. Często nie pamiętam treści przeczytanych książek na tyle, że mogłabym je komuś opowiedzieć. Ale sama wiem doskonale, o co w nich chodziło.
  37. Zawsze mam tak, że najpierw robię milion rzeczy naraz i zaiwaniam jak mały samochodzik a potem padam i na chwilę mam wszystkiego dość. Ale podoba mi się to i chyba taka już moja natura.
  38. Pisanie postów na bloga pomaga mi się odstresować.
  39. Chciałam być w życiu architektem, tłumaczem, prawnikiem, dietetykiem i coachem. A zanosi się na to, że nie będę żadnym z nich.
  40. Kiedyś grałam w gry na takiej platformie do zdobywania punktów i wymieniania ich na nagrody „jungle.pl”. W jednej z loterii wygrałam myszkę!
  41. Kiedyś wygrałam w zdrapce 50 zł.
  42. Kolejne 50 zł znalazłam na przystanku. Prawie oczy wyszły mi na wierzch na ich widok.
  43. Prowadzę pamiętnik i codziennie zapisuję w nim, co się zdarzyło danego dnia.
  44. Od 2 lat przynajmniej co drugi dzień ćwiczę przez minimum pół godziny.
  45. Miałam kiedyś 2 koty, 2 króliki, 2 świnki morskie, rybki (nie wiem ile, bo za dużo ich było) i prawie papugę. Prawie, bo siedziała sobie na kominie, kiedy tata chciał ją złapać i wsadzić do klatki, ale zwiała, skubana.
  46. W podstawówce pobiłam rekord szkoły w biegu na 100 m i skoku wzwyż.
  47. Mój telefon to moja prawa ręka. Ale nie służy mi do przeglądania Facebooka, tylko do czytania książek, planowania i zapisywania różnych ważnych rzeczy.
  48. Próbowałam kiedyś nauczyć się grać na gitarze i keyboardzie, ale to chyba nie dla mnie 😀
  49. Alkohol piłam 3 razy w życiu: na swojej 18-stce, na studniówce i na 18-stce koleżanki. Za każdym razem szampana.
  50. Chcę odwiedzić wszystkie kiermasze bożonarodzeniowe świata.

I speszial 51…

  1. Uważam, że celem życia jest poszukiwanie miłości, żeby ciągle mieć jej więcej i więcej 🙂

To kto teraz idzie ze mną na kawę? Hehe 🙂

Udanej soboty!

  • na początku pomyślałam „Boże aż 50, nie wiem czy dobiję do 10 punktów …” a teraz zastanawiam się, kiedy to przeczytałam 😛 było tak miło 😀 jakbym z Tobą w pubie siedziała 😉

  • Ama Ndra

    50 faktów to wyzwanie 🙂 wydajesz się być ciekawą osobą 🙂

  • Mój mąż jest specem od Kiyosakiego;) Podpytam go 🙂

    • O, super! Możesz mi później uchylić rąbka tajemnicy – będę niezmiernie wdzięczna <3

  • ijuż Cię lubię 😀
    ps.rower <3
    pps.co studiujesz i co ćwiczysz co 2gi dzień?

  • Kasia Spałek

    jeju jak bym czytała o sobie!! Może nie w 100% ale myślę, że w dużej mierze jesteśmy podobne :D. Przede wszystkim jak chodzi o planowanie – uwielbiam to! Kocham mieć wszystko zapisane i dokładnie wiedzieć co jest do zrobienia na kolejny dzień. Powiedz, jakiej aplikacji używasz do planowania na telefonie?

    • Ooo no widzisz, bliźniaczki! 😀 Moja ulubiona aplikacja to Any.do, bo można tam sobie podzielić zadania na kategorie tematyczne i zapisać zadania do zrobienia „kiedyś”. Chociaż powiem Ci, że ta aplikacja działa u mnie ostatnio bardziej jak notatnik, bo wolę sobie wszystko zapisać na kartce 🙂

  • Magda Magda

    Trochę przerażające…

  • „Raz w tygodniu, w niedzielę, kiedy rodzice razem z siostrą imprezują na
    balandze disco-polo, ja robię sobie własną balangę i kąpię się przy
    otwartych drzwiach z łazienki, słuchając muzyki puszczonej na fula.” – nikt nigdy Cię na tym nie przyłapał? Wiesz,taki niespodziewany powrót jak na filmach 😀

  • Agata Jankowska

    Za trzy lata kończę technikum. Piszę wtedy maturę. Może chcesz ją napisać za mnie? 🙂

    Super fakty. Wiele się można o Tobie dowiedzieć! 🙂

  • czarywkuchni

    Ja kiedyś zgubiłam 50 zł i fajnie jest myśleć, że może ktoś znalazł i się ucieszył:) Z tymi kiermaszami hmm… To masz wyzwanie:) Polecam kiermasz w Wiedniu:) Najpięknieszy na jakim byłam:) Polecam:) Pozdrawiam:)

    • Hmmm gubienie 50 zł na pewno nie jest fajne… Może to było Twoje?! 😀 A kiermasz w Wiedniu jest na samym początku listy, bo właśnie słyszałam, że piękny 🙂

    • czarywkuchni … o tym samym pomyślałam 😀 a na początek wspomnienia wróciły, bo wtedy jak ja zgubiłam 50 zł, to była kupa kasy … pączek kosztował 55 groszy 😀 a to była moja pierwsza wypłata z praktyk w szkole, gdzie zarabiałam miesięcznie 59,61 … ehh

  • Powiedz mi kobieto jak to robisz, ze słodkich potraw nie lubisz? Też chce nie lubić 😀😀😀 A co do sukienek – w zimie też dają radę! Masz słowo osoby, która spodnie ma tylko do treningu 😀

    • Aaaa!!! Sukienkowa bliźniaczka! A co do słodyczy – jak to robię, to jest moja słodka tajemnica, ale Tobie chyba mogę powiedzieć 😀 Tak to robię, że tak z dnia na dzień sobie postanowiłam, że przestaję truć się cukrem – tak o! Żeby udowodnić wszystkim dookoła, że się da! Taka już ze mnie rogata bestia 😀 A później tak bardzo się odzwyczaiłam, że teraz kiedy zjem coś słodkiego to mam w ustach takie nieprzyjemne mrowienie na języku… Serio… Nawet moja rodzinka przeze mnie już do tego dochodzi 😀

      • Ach rozumiem! Też najlepsze decyzje podejmuje z dnia na dzień, ludzi to przeraża 😀 no nic, trzeba będzie pójść za Twoją radą i zrobić to samo 😀

        • No to powodzenia! Jak tylko Ci się uda, to daj znać – będę bić brawo! 😀

  • Tomasz Ksobiak

    Nie wiem czemu, ale komentowanie Twoich wpisów na blogu staje się pomału moim hobby 😀 Nie – skłamałem;) wiem czemu. Właśnie dla takich wpisów. Często dajesz hurtową ilość motywacji, czasami Twoje wpisy pomagają wyjść z mentalnej opresji (oboje wiemy o czym piszę) nawet ludziom, którzy sporo przeszli i powinni wiedzieć „Jak to ugryźć”…:) Dzisiejszy wpis, lekki i typowo weekendowy:) ale nadal dość ciekawy zwłaszcza, że w kilku punktach mamy dokładnie tak samo:) Pozdrowienia z na przemian deszczowej i słonecznej Bydgoszczy! 😀

    • Cieszę się strasznie, że masz takie hobby hehe 😀 Motywacja jest bardzo potrzebna, szczególnie, kiedy jej nie ma, albo trudno ją znaleźć… Tak myślę 🙂 Więc kiedy się ją ma, warto zarażać nią innych 😀 Ja myślę, że gdyby tę listę rozwinąć, to jeszcze w wielu punktach mielibyśmy tak samo… U mnie akurat dzisiaj słoneczko i tylko czasem chmury, więc przesyłam Ci duuużo tego słońca! Możesz też zobaczyć w jakiej formie na moim Instagramie – jaktougryzc 😀 Buziaki!
      PS Twój sposób na zarabianie Bitcoin’ów klikaniem strasznie mnie wciągnął! Jak słyszę ten brzdęk, który mi mówi, że mogę znowu kliknąć, od razu wszystko rzucam i lecę kliknąć 😀 Dzięki!

  • Widzę, że taka youtube’owa forma wkroczyła na Twojego bloga 🙂 Zgadzam się w pełni z ostatnim punktem i pocieszam się myślą, że gdybym swoją wielką miłość już znalazła, to moje dalsze życie nie miałoby sensu – dlatego szukam dalej 😀 Pozdrawiam!

    • Święte słowa! A co masz na myśli mówiąc „youtube’owa forma”? ” 😀 Bo kurczę, filmików póki co jeszcze nie kręcę, chyba że o czymś nie wiem… 😀

  • Połowa tych punktów to jakbym czytała o sobie! 😀 A ta papuga to może była moja, bo mi kiedyś uciekła jedna. 😀 Co do punktu 8. to ja się ostatni dorobiłam 3 pary! Dobra „dorobiła” to złe słowo, po prostu narzeczony mnie wyciągnął na zakupy, bo mówi, że mam za mało. Chciał, żebym kupiła jeszcze jakąś, ale nie rozumiem po co mi? 😀

    • Hahaha 😀 Papuga to na pewno Twoja! Widzisz, może dobrze że jej nie złapaliśmy 😀
      PS A ja wiem kto jest Twoim narzeczonym… 😀 Jak do tego doszłam, to nieźle się zdziwiłam 😀 Oboje podbijacie Internety! Ściskam gorąco!